wtorek, 9 grudnia 2014

recenzja Purpurowe Gniazdo na portalu Subiektywnie o książkach...

Kolejna bardzo dobra recenzja Purpurowego Gniazda. Recenzja pojawiła się na blogu Subiektywnie o książkach... recenzja jest
bardzo wnikliwa i o to chodzi. Autorce serdecznie dziękuję za poświęcony książce czas.
Zapraszam do lektury:
http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2014/12/purpurowe-gniazdo-bozena-kraczkowska.html

"Każdy z nas jest takim małym purpurowym gniazdem, bo w każdym z nas toczy się uwięzione życie. Sztuka polega na tym, aby to życie uwolnić."

Święty Mikołaj przez cały okrągły rok przygotowuje się do tej jednej, wyjątkowej grudniowej nocy, by obdarować dzieci na całym świecie wymarzonymi prezentami. I tak mija mu rok za rokiem, bez chwili wytchnienia. Nie zdziwcie się więc, że pewnego dnia uroczy staruszek z dużą, jasną brodą, postanawia wziąć urlop – przecież każdy ma prawo odpocząć. Święty Mikołaj na urlopie? Tak, z tego mogą wyniknąć tylko i wyłącznie kłopoty.

Bożena Kraczkowska to urodzona w Świdniku, poetka, pisarka, fotografik i dziennikarz. Wydała tomik poezji pt. "Da się żyć", realizowała autorskie wystawy fotograficzne w Polsce i za granicą, wydała także autorską płytę CD pt. "Wystarczy mnie lubić". Obecnie autorka mieszka i pracuje w Olsztynie, jest wielbicielką bluesa. "Purpurowe gniazdo" to pierwszy tom zaplanowanej trzyczęściowej serii, w której pozostałe pt. "Turkusowe wiśnie" oraz "Tajemnica studni babci Augusty" zostaną niebawem wydane.

Marcysia, siedmioletnia dziewczynka, kochająca czytać, zagłębia się w lekturę książki dla dzieci pt. "Purpurowe gniazdo". A w niej, tuż przed Wigilią, Święty Mikołaj, zmęczony i znudzony swoją rolą, postanawia wziąć urlop i ucieka do Zamrożonego Lasu. Jego oddani przyjaciele – troll Trolek, renifer Ramon oraz królik Chrupuś postanawiają go jak najszybciej odszukać. Tymczasem, Marcysia niespodziewanie przenosi się do czytanej przez siebie bajki. Bohaterowie, będą musieli sprostać dwóm zadaniom – odnaleźć Świętego Mikołaja, oraz uwolnić ptaki, które ukryła Piękna Zima.

Bożena Kraczkowska wydała książkę, której pozornie właściwym targetem są jedynie dzieci. Otóż, "Purpurowe gniazdo" to historia, w której bardzo wartościowe myśli odnajdą zarówno młodsi czytelnicy, jak i dorośli. Historia buntu Świętego Mikołaja przemyca bowiem takie treści, jak bezcenna wartość przyjaźni, gotowość poświęcenia dla dobra sprawy i przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za siebie i innych. Wartości, które pomimo upływu lat nie przemijają, a dzięki którym dzieci wyrastają na dobrych ludzi. Bożenie Kraczkowskiej niewątpliwie udało się pod płaszczem zabawnej i dynamicznej historii, przekazać znaczenie wyżej wymienionych zachowań, co niewątpliwie wpływa na wartość dydaktyczną książki. Warto również podkreślić, iż równowaga pomiędzy elementami mającymi zaszczepić dziecku pewne wzorce, a jej wymiarem typowo rozrywkowym – nie została zachwiana, dzięki czemu lektura bajki niewątpliwie zyskuje.

Historia odnalezienia "Purpurowego gniazda" zabrała mnie do krainy mojego dzieciństwa, w którym co roku, z wielką niecierpliwością odliczałam - skreślając dni w kalendarzu - chwile do najlepszego wieczoru w roku, czyli wieczerzy wigilijnej. Wyczuwalny świąteczny klimat, zabawna postać Świętego Mikołaja, i plastyczni pozostali bohaterowie – to recepta na udaną bajką dla dzieci, jaką niewątpliwie warto polecić. Autorka zastosowała także trafiony zabieg w postaci pomieszania planów czasowych. Otóż, na samym początku, czytelnik poznaje pierwsze symptomy buntu Mikołaja, by za chwilę przekonać się, że to Marcysia czytała ten fragment swojej książki. Drugim takim zazębianiem się ze sobą czasów, jest niespodziewane przeniesienie siedmiolatki do czytanej przez siebie bajki. To interesujący pomysł na fabułę, którego młody czytelnik na pewno nie będzie się spodziewał i przede wszystkim go doceni.

Muszę przyznać, że Bożena Kraczkowska wywoła we mnie spore zaskoczenie samą koncepcją na tytuł, który okazał się nie tym, czego się spodziewałam. Tytuł bowiem początkowo nie kompilował się z okładką książki i jej fabułą. Autorka, stosując widoczną metaforę, zawarła prostą prawdę o ludzkim życiu, ukazaną w cytacie na początku tego tekstu. Prawdę z którą zgadzam się w pełni.

Nie mogłabym, przy książce dla dzieci, nie wspomnieć o samym wydaniu, gdyż to bardzo ważna cecha. Twarda, lakierowana okładka z kolorowymi motywami po prostu zachwyca. W środku natomiast nie zabrakło elementu, bez którego nie wyobrażam sobie książki dla dzieci. Otóż poszczególne rozdziały zdobią przepiękne i przede wszystkim klimatyczne ilustracje wykonane przez Kamilę Stankiewicz. Rysunki są kolorowe i barwne, po prostu urzekające.

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Jeśli nie macie koncepcji na prezent dla swojego dziecka, "Purpurowe gniazdo" stanie się z pewnością trafionym pomysłem. To bowiem książka, w której ładne opakowanie, kryje równie piękną treść. A o Świętego Mikołaja się nie bójcie, zrobił sobie tylko jednodniowe wagary.