- Apatia †
- Bożenki
- Czas honoru
- Dziewczyna z granatem w ręce
- Flamingi
- Janis Joplin
- Maryla Rodowicz
- Mały człowiek z wielkim psem
- audycje radiowe
- bajki
- benefis_2017
- blizny
- blues na drugą stronę
- da się żyć
- galeria
- galeria priv
- moje artykuły
- prasa
- proza
- purpurowe gniazdo
- płyty
- recenzja
- rodzina
- spotkania
- wywiady
sobota, 1 listopada 2014
kolano_2014
po powrocie z południa, 28 października, pan doktor Gawenda naprawił mi kolano. To kolano mam popsute od VIII klasy szkoły podstawowej. I wreszcie się za to wzięliśmy.
piątek, 31 października 2014
Purpurowe Gniazdo na 18. Międzynaroowych Targach Książki w Krakowie_2014
18. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie zakończyły moją podróż sentymentalną. W drodze do Krakowa odwiedziłam Czajęcice, wieś, w której mieszkali moi dziadkowie i gdzie spędzałam wakacje. Opiszę to w kolejnych postach.
Na targach w Krakowie prezentowałam powieść "Purpurowe Gniazdo (wyd. NovaeRes). Akcja książki rozgrywa się właśnie w Czajęcicach.
Z Czytelnikami, miłośnikami książek spotkałam się w hali Wisła, 24 października o godz. 11.45. Miłą niespodzianką było spotkanie z Meeweck Anką. Z Anią poznałyśmy się na Facebooku. To jest ta pozytywna moc mediów społecznościowych. Od Ani dostałam dwie sówki. Jedna już siedzi przy moim redakcyjnym biurku.
Odwiedziła mnie także Esa Czyta i wielu innych miłośników literatury. Nasze spotkanie na Targach Esa uwieczniła w swojej filmowej relacji – dziękuję :) http://youtu.be/g722jbFB87g
Na koniec, przed budynkiem hali Expo spotkałam Ewę Zdrojkowską z Radia Olsztyn. Jaki ten świat jest mały :)
Oto fotoreportaż ze spotkań i rozmów.
Fot. Anna Hac, Meeweck Anka
odwiedziła mnie Esa Czyta
przed halą spotkałam Ewę Zdrojkowską z Radia Olsztyn
spotkałam się z Meeweck Anką
Na targach w Krakowie prezentowałam powieść "Purpurowe Gniazdo (wyd. NovaeRes). Akcja książki rozgrywa się właśnie w Czajęcicach.
Z Czytelnikami, miłośnikami książek spotkałam się w hali Wisła, 24 października o godz. 11.45. Miłą niespodzianką było spotkanie z Meeweck Anką. Z Anią poznałyśmy się na Facebooku. To jest ta pozytywna moc mediów społecznościowych. Od Ani dostałam dwie sówki. Jedna już siedzi przy moim redakcyjnym biurku.
Odwiedziła mnie także Esa Czyta i wielu innych miłośników literatury. Nasze spotkanie na Targach Esa uwieczniła w swojej filmowej relacji – dziękuję :) http://youtu.be/g722jbFB87g
Na koniec, przed budynkiem hali Expo spotkałam Ewę Zdrojkowską z Radia Olsztyn. Jaki ten świat jest mały :)
Oto fotoreportaż ze spotkań i rozmów.
Fot. Anna Hac, Meeweck Anka
odwiedziła mnie Esa Czyta
przed halą spotkałam Ewę Zdrojkowską z Radia Olsztyn
spotkałam się z Meeweck Anką
poniedziałek, 27 października 2014
II Festiwal do Czytania Kraczkowska
W tym roku ponownie zostałam zaproszona do wzięcia udziału w Festiwalu do Czytania. Była to druga edycja tej imprezy. Festiwal organizują: MOK, O!Gród z Natury, Stowarzyszenie Przyjaciół Miejskiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. Spotkania trwają trzy dni. Ja wzięłam udział w II Wystawie Pisarzy z Warmii i Mazur w Galerii BWA oraz w Literaturze bez cenzury w restauracji Skarbiec Olsztyn. Obydwa spotkania odbyły się 18 października 2014 r. i czytałam swoje wiersze i fragmenty opowiadań. Przedpremierowe czytanie miał "Mały człowiek z wielkim psem" oraz "Wyjście nosorożca".
Spotkania w których uczestniczyłam prowadziła pani Urszula Witkowska i zrobiła to profesjonalnie :)
Dziękuję organizatorom za realizowanie tego świetnego pomysłu jakim jest Festiwal oraz za zaproszenie. Do zobaczenia za rok! :)
Fot. Anna Hac, Urszula Witkowska
II Wystawa pisarzy z Warmii i Mazur w BWA Olsztyn






nocne czytanie bez cenzury w restauracji Skarbiec w Olsztynie

Spotkania w których uczestniczyłam prowadziła pani Urszula Witkowska i zrobiła to profesjonalnie :)
Dziękuję organizatorom za realizowanie tego świetnego pomysłu jakim jest Festiwal oraz za zaproszenie. Do zobaczenia za rok! :)
Fot. Anna Hac, Urszula Witkowska
II Wystawa pisarzy z Warmii i Mazur w BWA Olsztyn






nocne czytanie bez cenzury w restauracji Skarbiec w Olsztynie

do zobaczenia za rok! :)
poniedziałek, 20 października 2014
finał projektu Mały człowiek z wielkim psem
Link na recenzję MoznaPrzeczytac.pl -> http://moznaprzeczytac.pl/maly-czlowiek-z-wielkim-psem-patronat-moznaprzeczytac-pl/
20 października 2014 r. odbyło się spotkanie autorskie, które zakończyło projekt "Mały człowiek z wielkim psem". Wieczór prowadziła Urszula Witkowska.
Pomysł na projekt powstał w czasie rozmowy przy kawie z Mariolą Żylińską-Jestadt. Tak już mamy, że co się spotkamy, to coś wymyślimy :) W ten sposób zrealizowałyśmy już pięć projektów artystycznych. Przypomnę: rok 1999 – wydanie książeczki Hipcio, 2006 – Obraz do wiersza, 2007 – Wiersz do obrazu, 2013 – O śmierci na luzie, 2014 – Mały człowiek z wielkim psem.
"Mały człowiek z wielkim psem" składa się z trzech równoprawnych elementów i tak został pomyślany, aby każdy z tych elementów mógł żyć życiem własnym. Tak też się stało.
1. Piosenka "Blues na drugą stronę" wspięła się na szczyt dwóch list przebojów: Listy z Mocą RDN Małopolska i RaGa TOP Radio Olsztyn.
2. Książka-zbiór opowiadań "Mały człowiek z wielkim psem" zaistniała na rynku wydawniczym i istnieje z nr ISBN 978-83-64736-27-8.
3.Galeria Małego Człowieka autorstwa Marioli Żylińskiej-Jestadt wisi w klubie Awangarda Bis w Olsztynie, może być instalowana w dowolnej galerii, w dowolnym miejscu. Na wieki już ilustruje książkę "Mały człowiek z wielkim psem".
Projekt zrealizowałyśmy z pieniędzy własnych oraz przy udziale społecznego finansowania na platformie PolakPotrafi.pl. Dziękuję wszystkim darczyńcom :)
20 października na spotkanie z nami w Awangardzie przybyli przyjaciele i znajomi, osoby życzliwe, które lubią, fascynują się malarstwem, muzyką, literaturą, osoby, które lubią ludzi, lubią z ludźmi przebywać i z nimi rozmawiać.
Dziękuje za finansowe wsparcie, dziękuję, ze z nami byliście.
Oto fotoreportaż ze spotkania, autorzy zdjęć: Anna Hac, Barbara Zysman, Adam Bartnikowski, Wydawnictwo ElSet Elżbieta Skóra.
spotkanie prowadziła Urszula Witkowska
trochę mówię :)
dostałam kwiaty :)
z koleżankami z redakcji Basią i Elą
z Adasiem - kolegą z redakcji
Ela Skóra (wydawca) podpisuje obraz Małego Człowieka
z pisarką Anką Mikitą
z Ulą, koleżanką z redakcji :)
Martusia z mężem
z Bożenką - malarką, poetką, osobą wielu talentów
okładka zbioru opowiadań "Mały człowiek z wielkim psem" / wyd. ElSet Olsztyn
singiel "Blues na drugą stronę" - wkradł się błąd w tytule, więc pierwsze egzemplarze są białymi krukami :) dodruki będą bez błędu :)
wtorek, 14 października 2014
historia Małego człowieka z wielkim psem, projekt płyty Blues na drugą stronę
Za tydzień premiera projektu "Mały człowiek z wielkim psem". To była wspaniała, ale i wyczerpująca praca. Najpierw był pomysł - wpadłam na niego w lesie. Wpadłam na ten pomysł jak się wpada na drzewo. Olśniło mnie po prostu.
- Dlaczego nie? - pomyślałam w lesie.
- Dlaczego miałabym tego nie zrobić? Wydać opowiadań, nagrać kolejnej piosenkę.
Pojechałam na kawę do Marioli (Żylińska-Jestdt). Zaczęłyśmy to przegadywać. Mariola od razu namalowała obraz. Jasne, że tak! Mariola namaluje obrazy do tych opowiadań! Książka, obrazy, płyta... Wydawnictwo, wytwórnia, studio... potrzebne będą pieniądze. I tak wpadłyśmy na pomysł, żeby umieścić projekt na platformie PolakPotrafi.pl i zaprosić przyjaciół do współtworzenia "Małego człowieka". I przyjaciele nie zawiedli :)
20 października o godzinie 18.00 w Awangardzie Bis na starym mieście w Olsztynie odbędzie się premiera projektu "Mały człowiek z wielkim psem".
zapraszam do wysłuchania "Bluesa na drugą stronę"
a wczoraj Ela Skóra (wydawnictwo ElSet) przysłała mi projekt płyty, podoba mi się :)

- Dlaczego nie? - pomyślałam w lesie.
- Dlaczego miałabym tego nie zrobić? Wydać opowiadań, nagrać kolejnej piosenkę.
Pojechałam na kawę do Marioli (Żylińska-Jestdt). Zaczęłyśmy to przegadywać. Mariola od razu namalowała obraz. Jasne, że tak! Mariola namaluje obrazy do tych opowiadań! Książka, obrazy, płyta... Wydawnictwo, wytwórnia, studio... potrzebne będą pieniądze. I tak wpadłyśmy na pomysł, żeby umieścić projekt na platformie PolakPotrafi.pl i zaprosić przyjaciół do współtworzenia "Małego człowieka". I przyjaciele nie zawiedli :)
20 października o godzinie 18.00 w Awangardzie Bis na starym mieście w Olsztynie odbędzie się premiera projektu "Mały człowiek z wielkim psem".
zapraszam do wysłuchania "Bluesa na drugą stronę"
a wczoraj Ela Skóra (wydawnictwo ElSet) przysłała mi projekt płyty, podoba mi się :)

środa, 8 października 2014
II Festiwal do Czytania i Mały człowiek z wielkim psem
Joanna z mojego opowiadania "Mały człowiek z wielkim psem" zapisuje myśli na tym, co ma akurat pod ręką. A że zazwyczaj pod ręką ma obudowę komputera, zapisuje myśli na tej właśnie obudowie.
Nie mam już tego komputera, bo teraz mam laptopa. Ale zachowały się zdjęcia poświadczające owo zapisywanie. Wygodne to było, bo tak zapisaną myśl łatwo odnaleźć i jeszcze łatwiej wygumkować.
I teraz, przy okazji II Festiwalu do Czytania (organizator Miejska Bibliotek Publiczna w Olsztynie), odnalazłam te zdjęcia. Zawieszam więc kilka, może będą zaprezentowane wraz z innymi "biurkami pisarzy" na II Wystawie Pisarzy z Warmii i Mazur, 18 października 2014 r. w Galerii BWA, godz. 16.
A tego samego dnia, w ramach akcji "Literatura bez cenzury", o godz. 21.00, w restauracji Skarbiec w Olsztynie będę czytać (przedpremierowo) fragmenty wspomnianego opowiadania.
Zapraszam!
Fot. Kaja Kraszewska
.JPG)
.JPG)
.JPG)

Nie mam już tego komputera, bo teraz mam laptopa. Ale zachowały się zdjęcia poświadczające owo zapisywanie. Wygodne to było, bo tak zapisaną myśl łatwo odnaleźć i jeszcze łatwiej wygumkować.
I teraz, przy okazji II Festiwalu do Czytania (organizator Miejska Bibliotek Publiczna w Olsztynie), odnalazłam te zdjęcia. Zawieszam więc kilka, może będą zaprezentowane wraz z innymi "biurkami pisarzy" na II Wystawie Pisarzy z Warmii i Mazur, 18 października 2014 r. w Galerii BWA, godz. 16.
A tego samego dnia, w ramach akcji "Literatura bez cenzury", o godz. 21.00, w restauracji Skarbiec w Olsztynie będę czytać (przedpremierowo) fragmenty wspomnianego opowiadania.
Zapraszam!
Fot. Kaja Kraszewska
niedziela, 14 września 2014
Galeria Mały człowiek z wielkim psem
czwartek, 28 sierpnia 2014
wywiad z Bożeną Kraczkowską, autorką tekstu piosenki "Dziewczyna z granatem" (Czas honoru)
Byłam skowronkiem, jestem sową
— Nie czekam, działam. Jeśli coś dwa razy mi nie wyjdzie, na trzeci raz szkoda czasu — mówi Bożena Kraczkowska, dziennikarka, poetka, fotografik, blogerka, na co dzień redaktor w „Gazecie Olsztyńskiej“. Wczoraj w telewizyjnej Dwójce odbyła się premiera piosenki „Dziewczyna z granatem”, do której Bożena napisała tekst. Piosenka powstała na potrzeby serialu „Czas honoru”.
Weronika Makarfot. Beata Szymańska
w.makar@gazetaolsztynska.pl
- Jak pani tekst trafił do serialu „Czas honoru“? Wygrała pani jakiś specjalny konkurs?
- Do współpracy zaprosiła mnie Anna Malarowska, która opracowuje serial muzycznie. Spytała, czy podjęłabym się napisania tekstu piosenki do serii o powstaniu warszawskim. Wprawdzie sporo jest pięknych pieśni i piosenek powstańczych, jednak producenci „Czasu honoru” potrzebowali czegoś nowego. Odpowiedziałam, że oczywiście, zmierzę się z tym. Napisałam kilka próbnych tekstów i wysłałam je producentce Małgorzacie Górzańskiej. Teksty spodobały się i nawiązałyśmy współpracę, której owocem jest właśnie piosenka „Dziewczyna z granatem”.
- Jak wyglądała współpraca z kompozytorem muzyki Bartoszem Chajdeckim?
- Bartosz Chajdecki jest autorem całej muzyki do „Czasu honoru”. To niezwykle zdolny kompozytor, obdarzony niebywałą umiejętnością budowania emocji dźwiękami. Kiedy więc przysłał mi demo, od razu napisałam pierwszy szkic. Potem pracowaliśmy już tylko nad szczegółami, a ważne było każde słowo. Pamiętam dyskusję nad sformułowaniem „granatów garść”, że to może być niewygodne do śpiewania. Ostatecznie zmieniłam tekst na „granaty dwa”.
- Gdzie pani szukała inspiracji?
- W tym przypadku inspiracją było samo powstanie warszawskie, odwaga powstańców, mieszkańców Warszawy i oczywiście muzyka. W tego typu pracy skupiam się na treści. Poznaję projekt, rozmawiam z jego twórcami, staram się poznać cel, zrozumieć sens... Czy piszę wiersz na imieniny znajomego czy do serialu uhonorowanego mnóstwem nagród – robię to tak, jakby jutra miało nie być. Bo przecież zdarza się, że jutro nie nadchodzi...
- Wiem, że to nie pierwszy tekst piosenki.
- Pierwsze teksty pisałam dla Maryli Rodowicz, a „Furtki trzy” znalazły się na jej studyjnej płycie „Jest cudnie”. Miło było zobaczyć swoje nazwisko obok najlepszych polskich autorów. Pisałam dalej. W końcu uzbierało się tych tekstów tyle, że postanowiłam nagrać autorski album. Płytę „Wystarczy mnie lubić” nagrałam w studiu Cezarego Makiewicza, a piosenka z tej płyty „Gość”, znalazła się na Liście Przebojów Programu Trzeciego. Cezary Makiewicz nagrał też kilka moich tekstów na swojej płycie „Prawie w oczach”. Napisałam też kilka tekstów do filmów, które są obecnie w realizacji.
- Nad czym obecnie pani pracuje?- Wspólnie z olsztyńską malarką Mariolą Żylińską-Jestadt pracujemy nad projektem wydawniczym „Mały człowiek z wielkim psem”. Mariolka maluje obrazy, które będą ilustrować moje opowiadania. Kilka tygodni temu nagrałam wokal do singla „Blues na drugą stronę”, który też wchodzi w skład tego projektu. Wymarzyłam sobie kiedyś, że nagram piosenkę, w której zagrają wyłącznie gitary basowe. I właśnie w „Bluesie na drugą stronę” usłyszymy taki skład instrumentów. Premiera całego projektu wraz z wystawą obrazów odbędzie się w październiku. W październiku także zapraszam na Targi Książki w Krakowie. Będę tam prezentować wydaną w tym roku książkę „Purpurowe Gniazdo“.
- Z którym swoim tekstem lub bohaterem utożsamia się Pani najbardziej?
- Z każdym. Wszystko, co napisałam, jest mną. Nawet bezdomny z opowiadania „Nosorożec”. W opowiadaniu „Mały człowiek z wielkim psem” główna bohaterka słucha tego co ja, żyje tak jak ja i nawet boi się dokładnie tego samego, co ja (śmiech). No i ma granatowy kubeczek w czerwone papryczki, który kupiłam od jakiejś Nepalki...
- Jaka pani jest na co dzień?
- Bardzo niecierpliwa (śmiech).
- Przecież, żeby pisać, trzeba być bardzo cierpliwym?
- Moja niecierpliwość polega na tym, że jak zaczynam pisać, to muszę skończyć tego samego dnia. Nie ma problemu, kiedy piszę wiersz czy opowiadanie, gorzej gdy zabieram się za książkę. Oczywiście nie jest możliwe napisanie książki w jeden dzień. Piszę więc szkic, ale jest to szkic skończony. Dlatego piszę tylko wtedy, gdy wiem, że nikt mi nie przeszkodzi. Kiedyś pisałam tylko rano. Byłam więc skowronkiem. Obecnie piszę wyłącznie w nocy. Stałam się sową. Nic więc nie jest dane na zawsze, ale warto oswajać zmienność (śmiech).
Gazeta Olsztyńska, 16-17 sierpnia 2014 r. (wydanie kwadratowe)

Oficjalny teledysk piosenki "Dziewczyna z granatem" TVP
http://www.czashonoru.tvp.pl/16451085/katarzyna-sawczuk-dziewczyna-z-granatem
„Dziewczyna z granatem“
słowa: Bożena Kraczkowska
muzyka: Bartosz Chajdecki
śpiewa: Katarzyna Sawczuk
Żoliborz, Ochota, Wola,
Różaną po schodkach w dół,
dziewczęta spod „Parasola”
żołnierski włożyły strój.
Błękitna chustka, marzenie,
w koszyku granaty dwa,
zdjęcie chłopaka w kieszeni,
pamiątka letniego dnia.
ref.
Dziewczyno z granatem w ręce,
dziewczyno w zielonej sukience,
Warszawa się broni, walka trwa!
O wolność! O honor! O kraj!
Do broni, dziewczyno kochana!
Do broni, chłopaku mój!
Wolna będzie Warszawa!
Do broni! Po wolność! Na bój!
Powstańcy na Starówce,
tam poczta broni się,
list pisze sanitariuszka:
“Walczymy, kocham cię... ”
A czasem dotyk dłoni
i słowa urwany strzęp,
On z batalionu “Zośka”
a ona, kto to wie...
Zza rogu seria z kaemu
ciszę przerywa: ta, ta!
Niewolę rozrywa granat
i z “błyskawicy” strzał.
Warszawa jeszcze się broni,
weź miła dwie “filipinki”,
zawleczka jest tutaj, zobacz
podobna do twojej szminki...
— Nie czekam, działam. Jeśli coś dwa razy mi nie wyjdzie, na trzeci raz szkoda czasu — mówi Bożena Kraczkowska, dziennikarka, poetka, fotografik, blogerka, na co dzień redaktor w „Gazecie Olsztyńskiej“. Wczoraj w telewizyjnej Dwójce odbyła się premiera piosenki „Dziewczyna z granatem”, do której Bożena napisała tekst. Piosenka powstała na potrzeby serialu „Czas honoru”.
Weronika Makarfot. Beata Szymańska
w.makar@gazetaolsztynska.pl
- Jak pani tekst trafił do serialu „Czas honoru“? Wygrała pani jakiś specjalny konkurs?
- Do współpracy zaprosiła mnie Anna Malarowska, która opracowuje serial muzycznie. Spytała, czy podjęłabym się napisania tekstu piosenki do serii o powstaniu warszawskim. Wprawdzie sporo jest pięknych pieśni i piosenek powstańczych, jednak producenci „Czasu honoru” potrzebowali czegoś nowego. Odpowiedziałam, że oczywiście, zmierzę się z tym. Napisałam kilka próbnych tekstów i wysłałam je producentce Małgorzacie Górzańskiej. Teksty spodobały się i nawiązałyśmy współpracę, której owocem jest właśnie piosenka „Dziewczyna z granatem”.
- Jak wyglądała współpraca z kompozytorem muzyki Bartoszem Chajdeckim?
- Bartosz Chajdecki jest autorem całej muzyki do „Czasu honoru”. To niezwykle zdolny kompozytor, obdarzony niebywałą umiejętnością budowania emocji dźwiękami. Kiedy więc przysłał mi demo, od razu napisałam pierwszy szkic. Potem pracowaliśmy już tylko nad szczegółami, a ważne było każde słowo. Pamiętam dyskusję nad sformułowaniem „granatów garść”, że to może być niewygodne do śpiewania. Ostatecznie zmieniłam tekst na „granaty dwa”.
- Gdzie pani szukała inspiracji?
- W tym przypadku inspiracją było samo powstanie warszawskie, odwaga powstańców, mieszkańców Warszawy i oczywiście muzyka. W tego typu pracy skupiam się na treści. Poznaję projekt, rozmawiam z jego twórcami, staram się poznać cel, zrozumieć sens... Czy piszę wiersz na imieniny znajomego czy do serialu uhonorowanego mnóstwem nagród – robię to tak, jakby jutra miało nie być. Bo przecież zdarza się, że jutro nie nadchodzi...
- Wiem, że to nie pierwszy tekst piosenki.
- Pierwsze teksty pisałam dla Maryli Rodowicz, a „Furtki trzy” znalazły się na jej studyjnej płycie „Jest cudnie”. Miło było zobaczyć swoje nazwisko obok najlepszych polskich autorów. Pisałam dalej. W końcu uzbierało się tych tekstów tyle, że postanowiłam nagrać autorski album. Płytę „Wystarczy mnie lubić” nagrałam w studiu Cezarego Makiewicza, a piosenka z tej płyty „Gość”, znalazła się na Liście Przebojów Programu Trzeciego. Cezary Makiewicz nagrał też kilka moich tekstów na swojej płycie „Prawie w oczach”. Napisałam też kilka tekstów do filmów, które są obecnie w realizacji.
- Nad czym obecnie pani pracuje?- Wspólnie z olsztyńską malarką Mariolą Żylińską-Jestadt pracujemy nad projektem wydawniczym „Mały człowiek z wielkim psem”. Mariolka maluje obrazy, które będą ilustrować moje opowiadania. Kilka tygodni temu nagrałam wokal do singla „Blues na drugą stronę”, który też wchodzi w skład tego projektu. Wymarzyłam sobie kiedyś, że nagram piosenkę, w której zagrają wyłącznie gitary basowe. I właśnie w „Bluesie na drugą stronę” usłyszymy taki skład instrumentów. Premiera całego projektu wraz z wystawą obrazów odbędzie się w październiku. W październiku także zapraszam na Targi Książki w Krakowie. Będę tam prezentować wydaną w tym roku książkę „Purpurowe Gniazdo“.
- Z którym swoim tekstem lub bohaterem utożsamia się Pani najbardziej?
- Z każdym. Wszystko, co napisałam, jest mną. Nawet bezdomny z opowiadania „Nosorożec”. W opowiadaniu „Mały człowiek z wielkim psem” główna bohaterka słucha tego co ja, żyje tak jak ja i nawet boi się dokładnie tego samego, co ja (śmiech). No i ma granatowy kubeczek w czerwone papryczki, który kupiłam od jakiejś Nepalki...
- Jaka pani jest na co dzień?
- Bardzo niecierpliwa (śmiech).
- Przecież, żeby pisać, trzeba być bardzo cierpliwym?
- Moja niecierpliwość polega na tym, że jak zaczynam pisać, to muszę skończyć tego samego dnia. Nie ma problemu, kiedy piszę wiersz czy opowiadanie, gorzej gdy zabieram się za książkę. Oczywiście nie jest możliwe napisanie książki w jeden dzień. Piszę więc szkic, ale jest to szkic skończony. Dlatego piszę tylko wtedy, gdy wiem, że nikt mi nie przeszkodzi. Kiedyś pisałam tylko rano. Byłam więc skowronkiem. Obecnie piszę wyłącznie w nocy. Stałam się sową. Nic więc nie jest dane na zawsze, ale warto oswajać zmienność (śmiech).
Gazeta Olsztyńska, 16-17 sierpnia 2014 r. (wydanie kwadratowe)

Oficjalny teledysk piosenki "Dziewczyna z granatem" TVP
http://www.czashonoru.tvp.pl/16451085/katarzyna-sawczuk-dziewczyna-z-granatem
„Dziewczyna z granatem“
słowa: Bożena Kraczkowska
muzyka: Bartosz Chajdecki
śpiewa: Katarzyna Sawczuk
Żoliborz, Ochota, Wola,
Różaną po schodkach w dół,
dziewczęta spod „Parasola”
żołnierski włożyły strój.
Błękitna chustka, marzenie,
w koszyku granaty dwa,
zdjęcie chłopaka w kieszeni,
pamiątka letniego dnia.
ref.
Dziewczyno z granatem w ręce,
dziewczyno w zielonej sukience,
Warszawa się broni, walka trwa!
O wolność! O honor! O kraj!
Do broni, dziewczyno kochana!
Do broni, chłopaku mój!
Wolna będzie Warszawa!
Do broni! Po wolność! Na bój!
Powstańcy na Starówce,
tam poczta broni się,
list pisze sanitariuszka:
“Walczymy, kocham cię... ”
A czasem dotyk dłoni
i słowa urwany strzęp,
On z batalionu “Zośka”
a ona, kto to wie...
Zza rogu seria z kaemu
ciszę przerywa: ta, ta!
Niewolę rozrywa granat
i z “błyskawicy” strzał.
Warszawa jeszcze się broni,
weź miła dwie “filipinki”,
zawleczka jest tutaj, zobacz
podobna do twojej szminki...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



