niedziela, 21 grudnia 2025

sobota, 20 grudnia 2025

Galeria Jednej Sylwetki WBP w Olsztynie sezon 2022-2025

Wczoraj (19.12.2025) poprowadziłam ostatnie spotkanie w projekcie Galeria Jednej Sylwetki. Czas zatem na podsumowanie. Galerię prowadziłam od 2022 r. w Starym Ratuszu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. Były to spotkania z osobami, których praca i twórczość mają duży wpływ na rozwój kultury w naszym regionie: pisarze, tancerze, muzycy, artyści plastycy, reżyserzy, aktorzy, dyrektorzy instytucji, dziennikarze, naukowcy. W latach 2022-2025 zaprosiłam i przedstawiłam naszym czytelnikom dwudziestu sześciu  twórców. Wymienię wszystkich, żeby zostało w moim archiwum. I tak:

w roku 2022 gościłam:

1. Annę Mikitę - pisarkę

2. Wacława Radziwinowicza - wybitnego dziennikarza

3. Irenę Telesz-Burczyk - wybitną aktorkę Teatru im. Jaracza w Olsztynie

4. Beatę Brokowską - znakomitą dziennikarkę

5. Jarosława Gacha - świetnego grafika

6. Magdalenę Faszczę - tancerkę

w roku 2023:

7. Wojciecha Goljata - siedmiokrotnego finalistę Wielkiej Gry 

8. Jerzego Sikorskiego - historyka, Honorowego Obywatela Olsztyna

9. Bożenę Kraczkowską - pisarkę, dziennikarkę (spotkanie prowadziła Irena Telesz-Burczyk)

10. Tomasza Białkowskiego - pisarza

11. Małgorzatę Chomicz - znakomitą graficzkę

12. Cezarego Makiewicza - muzyka

13. Marka Barańskiego - poetę

14. Iwonę Liżewską - historyczkę sztuki 

15. Andrzeja Fabisiaka - reżysera, wicedyrektora Teatru Jaracza

16. Mariusza Szwondera - muzyka

w 2024 :

17. Wandę Laddy - śpiewaczkę, reżyserkę, kompozytorkę

18. Andrzeja Bartnikowskiego - reżysera, byłego dyrektora Olsztyńskiego Teatru Lalek

19. Andrzeja Cieślaka - pisarza, prezesa Związku Literatów Polskich w Olsztynie

20. Monikę Szczygło - dziennikarkę

21. Andrzeja Wojnacha - reżysera filmowego, scenarzystę 

22. Tomasza Kaczorowskiego - reżysera, obecnego dyrektora Olsztyńskiego Teatru Lalek 

w 2025:

23. Martę Andrzejczyk - pieśniarkę, reżyserkę, prezeskę Stowarzyszenia Sceny Babel

24. Piotra Burczyka - poetę 

25. Katarzynę Enerlich - pisarkę 

26. Jerzego Szczudlika - pisarza, dramaturga.

A ponieważ życie nie lubi próżni, w roku 2026 zaczynam realizować nowy projekt z twórcami, o czym będę tu pisać :) 

Wróćmy jednak do spotkania kończącego projekt. Odbyło się 19.12.2025 r. i było fantastycznie, naprawdę 💗

Śrubokręt - najważniejsze narzędzie bibliotekarki 😀 


Irena Telesz-Burczyk, Jerzy Szczudlik, Piotr Burczyk
reszta się zgubiła? 😯 
będą jeszcze fotki z promocji 






czwartek, 18 grudnia 2025

Piosenki Bożeny Kraczkowskiej


Weszłam na scenę z lekkim opóźnieniem, gdyż nie wiedziałam, że mam bis i spokojnie piłam kawę w garderobie :) 
Piękne czasy w CKB w Gietrzwałdzie 
26.10.2019 bis - Beatles - Let It Be 

Piosenki Bożeny Kraczkowskiej

 Ku pamięci, z końcem roku, zamieszczę na blogu piosenki z moimi tekstami lub w moim wykonaniu, taki muzyczny pamiętnik :) jest tego trochę w necie, zatem niech będą i tutaj :) 

Atramentowa Rumba


Odeszła Magda Umer... bardzo refleksyjny tydzień i takie piosenki...

środa, 10 grudnia 2025

Galeria Jednej Sylwetki - Jerzy Szczudlik

Rozmowa z Jerzym Szczudlikiem to prawdziwa przyjemność! Bankowiec - 15 lat przepracował w bankach polskich i drugie tyle w Brukseli. Po powrocie osiadł w Łupstychu i od tej pory pisze, pisze, pisze...

Pisarz, poeta, dramaturg, felietonista, bajkopisarz i tekściarz. Napisał ponad dwadzieścia  sztuk teatralnych, które są wystawiane m.in. w teatrze w Łodzi. Jest autorem ponad 300 felietonów pod wspólnym tytułem „KULturĄ W PŁOT” publikowanych w „Gazecie Gietrzwałdzkiej”. 

W 2015 roku ukazała się jego pierwsza powieść pt. „Toskańska zagadka” a w 2020 roku została wydana druga – „Upadek króla”. Współpracuje (teksty piosenek) dla gietrzwałdzkiego Wspaniałego Teatru bez Nazwy.

Stowarzyszenie Dom Warmiński nagrodziło go tytułem Przyjaciel Warmii.

Członek Związku Literatów Polskich w Olsztynie, obecnie sekretarz tego związku. 

O sobie mówi, że jest literackim wieloboistą :) 

Zaprosiłam Jurka do Galerii Jednej Sylwetki z trzech ważnych powodów: 1. porozmawiać o nim, jego twórczości, przedstawić czytelnikom Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, 2. porozmawiać o 70-leciu istnienia ZLP w Olsztynie, 3. po prostu pogadać :) 

No pogadaliśmy, wszyscy i my i publiczność, to lubię najbardziej.

I kilka pamiątkowych zdjęć


   Ja i Jurek Szczudlik w WBP w Olsztynie



Od lewej: Maria (żona Jurka), Irena Telesz-Burczyk (aktorka), Jurek i ja







Jerzy Szczudlik, Galeria Jednej Sylwetki w WBP w Olsztynie, 28 listopada 2025 r. 







 

wtorek, 2 grudnia 2025

Purpurowe gniazdo - wywiad z Bożeną Kraczkowska

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia zatem autopromocja baśni zimowej "Purpurowe gniazdo". Ta opowieść może być dobrym prezentem dla dziecka. Serdecznie polecam - Bożena Kraczkowska.

Wywiad z Bożeną Kraczkowską dla „Subiektywnie o książkach” z grudnia 2014 r. (fragment)

"Książka jest chyba ostatnim tworem, który niczego nie reklamuje"

Po lekturze wspaniałej bajki dla dzieci, autorstwa Bożeny Kraczkowskiej, zastanawiałam się, jakby wyglądał nasz świat, gdyby pewnego dnia Święty Mikołaj postanowił wziąć sobie urlop. Wraz z tymi przemyśleniami, przyszły kolejne, dzięki czemu dzisiaj mogę Wam przedstawić moją rozmowę z autorką "Purpurowego gniazda". Zapraszam.

Bożena Kraczkowska to urodzona w Świdniku, poetka, pisarka, fotografik i dziennikarz. Wydała tomik poezji pt. "Da się żyć", realizowała autorskie wystawy fotograficzne w Polsce i za granicą, wydała także autorską płytę CD pt. "Wystarczy mnie lubić". Obecnie autorka mieszka i pracuje w Olsztynie, jest wielbicielką bluesa. "Purpurowe gniazdo" to jeden z tomów zaplanowanej trzyczęściowej serii, w której pozostałe pt. "Turkusowe wiśnie" oraz "Tajemnica studni babci Augusty" zostaną niebawem wydane. 

awiola: Zacznę od cytatu, który po przeczytaniu Pani książki, zapada w pamięć: "Każdy z nas jest takim małym purpurowym gniazdem, bo w każdym z nas toczy się uwięzione życie. Sztuka polega na tym, aby to życie uwolnić." Co w dzisiejszych czasach, według Pani, najbardziej przeszkadza młodym ludziom w uwolnieniu swojego życia?

Bożena Kraczkowska: Lęk. Brak wiary w siebie. O ile to pierwsze można przezwyciężyć, o tyle nad drugim trzeba popracować. Nie wystarczy wmawiać sobie codziennie - "jestem świetny, jestem świetna". Warto popracować nad tym, aby rzeczywiście tak się stało. Być świetnym artystą, muzykiem, pisarzem, przyjacielem, nauczycielem, dzieckiem, matką, ojcem, człowiekiem... Wówczas z uwolnieniem nie powinno być problemu. I poczujemy to uwolnienie. Poczujemy zapach, dostrzeżemy kolory. Gdy ja się uwolniłam, zrobiłam wystawę fotografii w projekcie "Da się żyć". W projekcie tym został wydany również tomik moich wierszy pod tym samym tytułem. Fotogramy składały z czarnych i kolorowych obrazów tego samego obiektu: krzesła, lasu, katedry, przy czym obraz kolorowy był odbiciem obrazu czarno-białego. Wówczas myślałam tak: nawet jeśli jestem smutna, a jestem, uwięziona ograniczeniami jakie niesie codzienne życie, to nie zmienia faktu, że obok mnie, obok mojej rozpaczy, moich ograniczeń toczy się wspaniały, barwny świat. Nie mogę z niego rezygnować. I choćbym miała stanąć na głowie – nie zrezygnuję. Dlatego na moich zdjęciach świat kolorowy jest odwrócony do góry nogami, a jego źródło jest w czarno-białym pesymizmie. Przestając się bać, nabieramy pewności siebie, a pewność siebie pozwala spokojniej działać. Robić to, co chcemy. Spełniać marzenia i w efekcie poczuć spełnienie, osiągnąć stan szczęścia.

awiola: Przedstawiła Pani czytelnikom bardzo cenne myśli. Co było inspiracją do napisania "Purpurowego gniazda"?

Bożena Kraczkowska: "Purpurowe Gniazdo" jest środkową częścią trylogii. Pierwsze są "Turkusowe wiśnie", ostatnia część to "Tajemnica studni babci Augusty". Wszystkie powieści łączy siedmioletnia Marcysia. Inspiracją było wszystko to, czego doświadczyłam w dzieciństwie i życiu dorosłym. Inspiracją było moje wyobrażenie lasu, zimy, świąt. Opisałam więc mojego Mikołaja, mojego królika, moje ciasteczka. Zagubiony w Zamrożonym Lesie dom Mikołaja jest domem moich marzeń. Chciałabym mieć dom gdzieś na kole podbiegunowym, gdzie słońce płynie nad horyzontem nigdy nie zachodząc... (śmiech)

awiola: Muszę przyznać, że to niecodzienne marzenie. Ile trwało napisanie i doszlifowanie tej zimowej opowieści?

Bożena Kraczkowska: A to mi Pani zadała pytanie! (śmiech). Odpowiem bardzo precyzyjnie, ponieważ zapisuję sobie w archiwum "start" i "koniec". Purpurowe Gniazdo zaczęłam pisać 2 stycznia 2010 r. o godz. 04:06, a skończyłam 8 marca 2010 r. o godz. 14:20. Pisałam więc tylko dwa miesiące! Pamiętam z jaką przyjemnością, zasiadałam każdego zimowego poranka do komputera i pisałam, pisałam, pisałam..., a potem szłam do pracy. Wspaniały czas. Oczywiście później nanosiłam poprawki, rozwijałam wątki. Szlifowanie opowieści trwało pewnie aż do dnia wydania książki.

awiola: Jest Pani pierwszym gościem w moim cyklu, który z taką dokładnością odpowiedział na to pytanie. Okładka i ilustracje Pani Kamili Stankiewicz, jakie czytelnicy mogą podziwiać w książce, zapierają dech w piersiach. Proszę opowiedzieć czytelnikom o tej niezwykle udanej współpracy?

Bożena Kraczkowska: Współpracy właściwie nie było. Dostałam z wydawnictwa dziesięć próbek ilustracji różnych autorów. Próbki nie były podpisane, więc nie znałam nazwisk, nie mogłam odnaleźć innych ich prac, ocenić innych wydań. Przejrzałam nadesłane propozycje i od razu wybrałam rysunek, którego autorką, jak się później okazało, była właśnie Kamila Stankiewicz. Sądząc z pani oceny, dokonałam trafnego wyboru (śmiech).

(…)

awiola: Wiem, że jest Pani również autorką tekstu piosenki śpiewanej przez Marylę Rodowicz pt. "Furtki trzy". Jaka jest geneza tej znajomości?

Bożena Kraczkowska: Jestem wielką fanką bluesa. Marylę Rodowicz znamy raczej z wykonań muzyki pop, rock, folk, jednak również bluesa śpiewa genialnie. Na mojej bluesowej półce jej płyty stoją obok Janis Joplin, Etty James, Erica Claptona, BB Kinga, PJ Harvey... Kiedy więc powstał Fan Klub Maryli Rodowicz od razu się tam pojawiłam. Jeździłam na jej koncerty, wysyłałam jej swoje wiersze, opowiadania. Moje teksty pojawiły się na specjalnych płytach Maryli, nagranych dla swoich fanów. Aż w końcu otrzymałam propozycję napisania tekstu do muzyki Victora Daviesa. Tak powstała piosenka "Furtki trzy", która ukazała się na płycie "Jest cudnie".

awiola: To inspirująca historia. Ciekawi mnie jakie są Pani dalsze plany literackie?

Bożena Kraczkowska: Na wydanie czekają trzy moje książki. Oprócz wspomnianych wcześniej dwóch książek z serii przygód Marcysi, napisałam jeszcze "Wiosnę w Visby". Na wydaniu tej ostatniej szczególnie mi zależy, gdyż dotyczy problemu nieprzestrzegania w Polsce i USA praw zwierząt. Temat ważny, kontrowersyjny, wywołujący emocje. Warto wprowadzić go literatury dziecięcej i młodzieżowej. Rok 2015 przeznaczę więc na znalezienie dobrego wydawcy. Chcę też przetłumaczyć "Purpurowe Gniazdo" na język angielski i szwedzki. Niech leci w świat (śmiech). Marzę o tym, aby przygody Marcysi z Siedmiu Leszczyn zostały zekranizowane, aby powstała sztuka teatralna dla dzieci. Planów mam bardzo dużo.

awiola: I bardzo dobrze, oby się ziściły. Jakie książki Pani czyta?

Bożena Kraczkowska: Książka jest chyba ostatnim tworem, który niczego nie reklamuje. No chyba że intelekt autora (śmiech). Warto więc czytać, nurzać się w wyobraźni drugiego, innego człowieka, w jego filozofii. Czytam to, co mieści się między "Małym Księciem" Antoine'a de Saint-Exupéry’ego a "Obłędem" Jerzego Krzysztonia.

 awiola: Obserwuje Pani rozrastającą się blogosferę książkową. Co Pani sądzi na temat pisania o książkach przez pasjonatów literatury?

Bożena Kraczkowska: Blogerzy tworzą wspaniałe przestrzenie – pisząc o książkach, piszą też o sobie. Ujawniają swój stosunek do opisanego w książkach świata, oceniają styl, wartość intelektualną książki, potrafią trafnie określić jej poziom, klasę. Nam, czytelnikom blogów, trudność może sprawić wybór wartościowej przestrzeni. Bloger zazwyczaj sam prowadzi swojego bloga. Twórca dobrego, bogatego w ważne treści bloga sam jest oczytany, wykształcony, dobrze pisze i nie pisze byle czego. W ten sposób buduje markę swojego bloga, własną markę krytyka literatury. Chętnie oddaję blogerom swoje książki. Nie boję się złej krytyki. Na szczęście, jak na razie, moje książki są dobrze oceniane (śmiech).

awiola: Cieszę się, że ma Pani tak dobre zdanie o blogosferze książkowej. Co na koniec chciałaby Pani przekazać czytelnikom mojej strony?

Bożena Kraczkowska: Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wspaniałego czasu! W nowym 2015 roku sięgajcie wysoko! Oczywiście, jeśli chcecie sięgać. Zdobywajcie cele i wyznaczajcie nowe. Dedykuję Wam piosenkę "Blues na drugą stronę". Śpiewam w niej o tym, że aby coś zdobyć trzeba najpierw zacząć zdobywać. I nawet jeśli zdobędziecie niebo, nie poprzestawajcie na tym! Bo kto wie, co jest po drugiej stronie? (śmiech).

Cały wywiad pod linkiem 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2014/12/ksiazka-jest-chyba-ostatnim-tworem.html