Wyprawa do Peru i ujrzenie na własne oczy miejsc, które fascynowały mnie już jako nastolatkę, miała odpowiedzieć na pytania, na które badacze akademiccy odpowiedzi, jak dotąd, nie dali.
Kiedy, kto i w jaki sposób zbudował megalityczne konstrukcje?
Zbudował nie tylko w Peru, lecz także w Wielkiej Brytanii (Stonehenge i Avebury), Francji, na Malcie, w Turcji, na Wyspie Wielkanocnej, w Jordanii, Kazachstanie, w Japonii i oczywiście w Peru (Ollantaytambo, Sacsayhuaman).
W niektórych przypadkach są to pojedyncze, obrobione ludzką ręką i ważące od kilku do kilkuset ton kamienie.
Wróćmy jednak do Peru. Odpowiedzi na wyżej postawione pytania nie otrzymałam. Przewodnicy powtarzali jak mantrę: XV w., Inkowie, praca zespołowa. Przy czym do dyspozycji mieli kamienne młotki i miedziane narzędzia.
No to jak udało im się te poduszkowe kolosy idealnie do siebie dopasować, zaokrąglić kąty i postawić jeden kolos na drugim, trzecim?
Tu cytat z przednika (każdy mówił to samo): polerowali, polerowali aż dopasowali 😉
To co zobaczyłam w Peru oraz „dziwne” odpowiedzi przewodników upewniły mnie, że w odległych czasach istniała globalna, wysokorozwinięta cywilizacja, posługująca się niezrozumiałą dla nas technologią obróbki kamienia, przenoszenia ich i układania jeden na drugim. Przy czym są to kolosy ważące od kilku do kilkuset ton. Inkowie wykorzystali zastane konstrukcje do własnych celów.
Zachęcam do odwiedzenia (poczytania) Puma Punku (Boliwia). Wprawdzie nie mamy tam do czynienia z megalitami, ale z geopolimerami (!). Odlane, gotowe do złożenia segmenty.
Trasa naszej wyprawy:
Lima - Paracas - Nazca - Arequipa - Colca - Puno (Jezioro Titicaca) - Copacabana - La Paz - Tiahuanaco – Cuzco – Święta Dolina Inków - Aguas Calientes - Machu Picchu – Cuzco.
Sacsayhuaman
Kolosalne poduszeczki



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz