czwartek, 18 lipca 2013

Krystyna Janda i jej "Druga niedziela wakacji"

Lubię czytać felietony Krystyny Jandy, lubię ten sposób myślenia i to poczucie humoru. Lubię w końcu ten dystans.
Kiedy więc przeczytałam jej wpis w Dzienniku - DRUGA NIEDZIELA WAKACJI (14 lipca 2013 r. - napisałam żartobliwy wiersz, jako mój komentarz do opisanych przez Aktorkę zdarzeń.

"Wakacje z Aktorką"



Umierała na plaży dwa razy,

wpadła w otchłań piekielną raz
i pytała: co jeszcze się zdarzy?
—
 krem wklepując w rumianą twarz.



I zdarzyło się więcej niż chciała, 

nad-realnie, jak w dziwnym śnie,

a gdy Zuzię o świcie szarpała,

jeszcze grała, choć już było źle.



Poparzona, z pęsetą jak rożen,
traumatyczną przeżyła noc. 

Wykałaczką, widelcem i nożem,

zadręczyła cyfrową moc.

Przy niej Beckett wysiada, chłopina,

przy niej plany topnieją jak śnieg,
hej ludziska! no co to za mina?
To wakacje z Aktorką w tle!
:)