piątek, 9 grudnia 2016

Pracownia, pracownia - nareszcie!

Ale nowina!
Mariolka dostała pracownię. Smaczku dodaje fakt, że przedtem pracownia należała do Hieronima Skurpskiego. Powstawały więc w tym miejscu wspaniałe dzieła pana Hieronima. Na naszych oczach następuje wymiana pokoleń i uważam, że pracownia nie mogła lepiej trafić. W tej pracowni będą powstawać nowe, modernistyczne dzieła pędzla Marioli Żylińskiej-Jestadt.
Lepszego miejsca Mariolku nie można sobie sobie wymarzyć.
Widzimy się jutro na parapetówce :)
Olsztyn żyje...

pracownia Hieronima Skurpskiego

Więc jutro parapetówka, gitary nastrojone :)



środa, 7 grudnia 2016

Wesołych świąt!

fragment Oriona, bo ciągle nad nim pracuję i powoli to opowiadanie staje się szkicem powieści.

"To nie świat tworzy ciebie, to ty się tworzysz. Rozejrzyj się, a zobaczysz, przekonasz się, ile w tobie, w twoim świecie jest rzeczy, które stworzyłeś, przytargałeś, zdobyłeś, stworzyłeś... Ile w siebie wprowadziłeś sztuki, dźwięków. Ile krzeseł, dywanów, garnków. Ile istot zaprosiłeś - ludzi, zwierząt, ptaków, kaktusów. Kaktusów? Tak, kaktusów. Teraz widzisz - to jesteś ty. To jest twój świat. Jeśli więc coś cię w nim uwiera, wyrzuć jak kamyk z buta."

autor rysunku: Marjela Flow

Zawsze zaprzeczałam - nie napiszę powieści. A tu proszę - dojrzewam, więc kto wie... Musiałabym tylko zaszyć się gdzieś, uciec od swojego świata, hehe :)

WESOŁYCH ŚWIĄT! ☘


wtorek, 6 grudnia 2016

6 grudnia - mikołajki i POZYTYW-ka


marzenia czasem się spełniają, to znaczy spełniają je nasi bliscy, warto doceniać starania, uważność...
Wam także życzę wspaniałych, pełnych miłości mikołajków :)

od dziecka marzę o podróży na Północ, zobaczyć zorzę polarną, białe niedźwiedzie, zrobić zdjęcia, a potem wystawę, pokazać ludziom te piękne kolory lodu... niedźwiedzie polarne są tak pięknie dzikie, niezależne. Niestety, czekają je tam cierpienie, głód, zagłada... i człowiek tego dokona ☹




Wesołych mikołajaków!




niedziela, 4 grudnia 2016

Barbórkowa przyjaźń z przyjaciółmi



Wszystkim BARBARKOM i GÓRNIKOM życzę ogólnej miłości!

bo wczoraj w "Cudnych manowcach" w czasie spotkania przy grzańcach z okazji Barbórki i pożegnania Grzesia (bo Grześ wyjeżdża na pół roku ☹), znowu wywiązała się dyskusja. Temat nudny – przyjaźń. Czym jest? Czy w ogóle jest? No pewnie, że jest. Ja od razu zaczęłam o tych swoich aniołach, że przyjaźń jest aniołem i trzeba o nią dbać, bo anioł (jak to ptak) czasem z zimna umiera... i takie tam bla, bla. A Grześ na to, że przyjaźń to miłość, tylko jeszcze głębsza i trwalsza. Bo miłość się wypala, a przyjaźń, jeśli jest prawdziwa, nigdy się nie kończy. Jak nic czytał Stachurę.


Miło mnie zaskoczył. Aga powiedziała, że coś w tym musi być, bo jak ludzie się nie przyjaźnią, to po 20 latach wspólnego życia, gdy nie ma już miłości-żądzy przestają nawet ze sobą rozmawiać. NA co Basia, że ona lubi się poprzyjaźnić, czyli właśnie takie spotkania. No to ja dodałam tak na koniec, że miłość nie jest potrzebna, wystarczy się lubić. Bo jak ludzie się lubią, to lubą też ze sobą przebywać, rozmawiać, być.
Aga, Basia, Lilka, Grześ, Adam - zapisuję tę rozmowę, bo fajne to było spotkanie, takie spotkanie ludzi lubiących się, hahaH ☻

a w domu robi się świątecznie ᶫᵒᵛᵉᵧₒᵤ


sobota, 3 grudnia 2016

Purpurowe Gniazdo w Elblągu, także towarzysko :)

a wczoraj, 02 grudnia 2016 byłam w Elblągu. Spotkanie odbyło się w bibliotece SP1. Podróż jak zawsze z przygodami, ale Ania spisała się i wszystko ogarnęła. Oczywiście z pomocą fachowca. Ja stałam i trzymałam... kawę :)

pani Menadżer wszytko ma pod kontrolą

Przyjechałyśmy na czas i od razu do biblioteki. Cudowna atmosfera, tym bardziej, że była to też okazja do spotkania z Bożenką z Forum Bożen - Boną. Bona zrobiła kilka zdjęć, skutecznie pomagała okiełznać temperament maluchów. A dzieciaki były superowe - szybko nauczyły się piosenki i zaśpiewały też kolędę. Zrobiło się świątecznie, nastrojowo.
Po spotkaniu poszłyśmy na starówkę. Rzeczywiście jest piękna. Pogoda nam dokuczała bo śnieg padał na przemian z deszczem i wiatr wiał w kaptura, ale co tam pogoda! Wstąpiłyśmy na koniec do super knajpy - Studnia Smaków - ogrzałyśmy zmarznięte paluszki, wypiłyśmy herbatkę z goździkami, ja zjadłam obiad i przyszedł czas pożegnania.
To był fajny czas :)

na pamiątkę kilka zdjęć

dzieci cierpliwie czekały w kolejce, a ja zrobiłam chyba z 50 wpisów, uffff, miłe to były chwile :)

Spacer po starówce i obiad w Studni Smaków

przed restauracją czekał na nas zmarznięty żółw biedaczek...

a dzisiaj w domu pachnie już świętami - dostałam od Bony cudny prezent - pomarańczę z goździkami - co za zapach!
Dziękuję :)






piątek, 2 grudnia 2016

Purpurowe Gniazdo w Bargłowie Kośc. i Kroszewie

25 listopada 2016 r. Purpurowe Gniazdo przyjechało do dzieci z SP w Bargłowie Kościelnym i Kroszewie. Podróż była długa, bo aż pod Augustów, ale dla takich spotkań warto jechać na koniec świata...
Dzieci grzeczne, rozśpiewane i wiedziały co to Irbis :) Nieczęsto zdarza się, żeby uczniowie klas młodszych wiedziały jak inaczej nazywa się śnieżna pantera. Dzieci w Bargłowie wiedziały :)
i dosłownie kilka zdjęć na pamiątkę,

Bargłów Kościelny/ duża szkoła, uczniowie bardzo aktywni
dyryguję? :)


Kroszewo, mała szkoła, uczniowie od maluszków do V klasy, przeurocze spotkanie,

taniec z parasolką :)

organizatorom spotkań dziękuję za zaproszenie i do zobaczenia za rok :)


czwartek, 1 grudnia 2016

mój las w Mów mi Mistrzu TVP2

Zapraszam na nowy program Telewizji Polskiej "Mów mi Mistrzu"
zaistnieję w tym programie, a właściwie zaistnieje w nim zdjęcie mojego lasu, więc ja trochę też - jako autorka zdjęcia :)
sama jestem ciekawa jak to zdjęcie będzie wykorzystane - premiera jutro, TVP2, godz. 22:15,
mój malachitowy las będzie chyba w drugim odcinku.

program prowadzą: Aleksandra Nieśpielak i Antoni Królikowski
więcej na temat "Mów mi Mistrzu" pod tym linkiem:

http://film.interia.pl/telewizja/news-mow-mi-mistrzu-nowy-show-tvp2,nId,2308587

ZAPRASZAM do oglądania

DOPISEK:
i bęc - odwołali premierę, ciekawe dlaczego, hę... :)



niedziela, 27 listopada 2016

pożegnalna impreza Roberta Zienkiewicza w olsztyńskiej Quźni Muzycznych Klimatów

22 listopada 2016 roku po 17 latach pracy w Gazecie Olsztyńskiej Robert Zienkiewicz pożegnał się z nami - agentami, dziennikarzami, redaktorami - koleżankami i kolegami. Jak wspomniałam we wpisie z 6 listopada (https://malachitowylas.blogspot.com/2016/11/impreza-w-qznia-muzycznych-klimatow.html) - bywało różnie, ale nie trzaskaliśmy drzwiami, rozmawialiśmy. Bo wiele rzeczy jest ważnych w naszym życiu, ale bardzo ważny jest kontakt, rozmowa.
Więc bywało różnie, lecz jak pokaże poniższa relacja - zawsze potrafiliśmy się bawić ;)

pod tym linkiem jest obszerna relacja z całego wieczoru, szczególnie polecam Annę Marię Czerwonych Gitar w naszym oczywiście wykonaniu :)
http://horacy67.blogspot.com/2016/11/to-chyba-nasz-ostatni-taniec.html

na pożegnanie i w podziękowaniu za dobrze spędzony czas w redakcji Gazety Olsztyńskiej (17 lat!), napisałam Robertowi bluesa "Robert blues" (melodia zaczerpnięta z piosenki Gdzie ci mężczyźni Danuty Rinn). Śpiewanie odbywało się tak bardzo spontanicznie, że późnym wieczorem zrobiliśmy w Quźni Muzycznych Klimatów prawdziwy klubowy jam session ;)

to mała próbka tych "muzycznych klimatów", na basie (też spontanicznie) zagrał bohater wieczoru - Robert Zienkiewicz.



a to kilka zdjęć z tego wydarzenia - olsztyński klub Quźnia i pożegnalna impreza Roberta...

z Robertem Zienkiewiczem - 22 listopada 2016 r. klub Quźnia

Robert odbiera prezenty...

Dobrochna z Wojtkiem wręczają "tradycyjną" jedynkę Gazety Olsztyńskiej

Złota Płyta dla Roberta!

Robert i jego Idol - obraz namalowała Mariola Żylińska-Jestadt

a tymczasem w Quźni...

Rober w swoim żywiole

jam session, na scenie Marek

jam session, na scenie Dobronia

jam session, na scenie Rafał


"Robert blues"

O Robert, Robert, co Ty masz w głowie?
Skąd taka nagła decyzja?
O Robert, Robert, ech, Ty jesteś obiekt...
i precyzja

Blues ten dla Ciebie, miałam jak w niebie
najmniejszy błąd wyłapałeś.
Kiedy odejdziesz, błędy w obłędzie
będą szalały

O Robert, Robert – przez całą dobę
czuwałeś nad wydaniami,
i też nad nami, dniami nocami
i rankami

Co mu tam rower, Zienkiewicz Robert
pędził na Tracką hyundayem
Jako Horacy pieśni tłumacył
słowo wam daję

Zienkiewicz Robert
nieziemski obiekt przemierzył Euro i Azję
harcerz-podróżnik, nie lubi próżni,
wielki talent!

Jednak zapytam – jakem kobita
jaka przyczyna jest tego,
że tak znienacka porzucasz Tracką
gadaj kolego!
;)


poniedziałek, 21 listopada 2016

projekt_Pająk_2017

Marjela Flow przyjęła moje zaproszenie (opowiadanie Pająk). Cieszę się, bo jej grafiki są wymarzone dla moich tekstów - dopowiadają to, czego nie napisałam, a co siedzi głęboko w głowach moich bohaterów. super - dzięki ;)

autor: Marjela Flow



niedziela, 20 listopada 2016

benefis_2017

Ruszyły przygotowania do styczniowego spotkania. Nawet się rymnęło. Obawy są zawsze, ale jakby co, pójdziemy na żywioł. Ponieważ będzie to podsumowanie 18 lat pracy twórczej oraz 55 urodziny, zaczęliśmy to nazywać roboczo - benefis. Pierwsze spotkania i rozmowy za nami. Czas na nikogo nie czeka, pędzi, więc zaczynamy go gonić.
Data została ustalona na 14 stycznia 2017 r., miejsce zacne - sala kameralna, kamienica Naujacka MOK, wici do życzliwców rozesłane, rozmowy, rozmowy, rozmowy...

Weszłam też w kontakt z nową Artystką o przejmującej wyobraźni. Zobaczyłam w necie jej rysunki. Były niesamowite, poruszające. Jeśli przyjmie zaproszenie do współpracy, to oprócz singla z Krzysiem Ścierańskim, będzie także wydawnictwo-niespodzianka dla gości. Plany, plany, plany...
to jeden z tych intrygujących rysunków, niesamowita wyobraźnia. Czubek, Pająk, Fiołek Oriona, już sobie to wyobrażam! zapisuję więc w pamiętniku, ku pamięci ;)
A to pierwsze projekty ubranka by Mariola Żylińska-Jestadt,
wykonanie jak zawsze - Ada i jej złota igła :)


a dzisiaj odstresowanie w Azzun SPA hotel,
taki prezent dostałam od Grzesia - dziękuję♥


robię dopisek po:
Było bosko. Polecam Azzun, ciepło, pachnąco, turkusowo, piękny wystrój, miła obsługa, pyszne jedzenie, jakiś zaginiony świat słońca w tej okropnej jesiennej szarudze. Jestem wymasowana, wypachniona, dopieszczona i tego mi było trzeba :)



sobota, 19 listopada 2016

niedziela, 13 listopada 2016

"Muzyczny bieg na 6 łap" zebrał pół tony karmy!

z Piotrem Sikorskim śpiewamy bluesa ;)
kultowy, olsztyński klub "Nowy Andergrant"
Fot. Mariusz Ciesielski

W sobotę 12 listopada, w olsztyńskim Nowym Andergrancie odbył się "Muzyczny Bieg na 6 łap". Niestety, w drodze na koncert miałam wypadek, autko potłuczone, a takie było ładne, fioletowe... Spóźniłam się więc na próby, ale zostało mi wybaczone :)

Pomysłodawcami tego muzycznego wieczoru byli: Monika Dąbrowska (Bieg na 6 łap) i Mariusz Balak (Nowy Andergrant).
Akcja "Bieg na 6 łap" trwa już 4 lata i obecna jest w 35 polskich miastach, ma więc zasięg bardzo ogólnopolski. A polega na tym, że raz w miesiącu Monika zwołuje na fejsbuku i różnymi innymi kanałami miłośników psów, czyli PSYjaciół. W wyznaczonym terminie PSYjaciele spotykają się w olsztyńskim schronisku dla zwierząt i biegają razem ze schroniskowymi psami. Wiele razy odhaczałam na fejsie, że wezmę udział w wydarzeniu, ale jakoś do tej pory nie udawało się. Kolejny Bieg odbędzie się 10 grudnia i tym razem może będę w mieście, w każdym razie rezerwuję ten czas dla schroniska.
"Bieg na 6 łap" to wspaniała akcja. Przy okazji biegania, zwierzaki otrzymują mnóstwo miłości, są głaskane, przytulanie, uwielbiane. A zdarza się też, że PSYjaciel adoptuje psiaka i wówczas sukces jest totalny.
Żeby jeszcze bardziej wspomóc schronisko, Monika Dąbrowska i Mariusz Balak wymyślili akcję "Muzyczny bieg na 6 łap", której finał odbył się właśnie 12 listopada 2016 r. w olsztyńskim klubie Nowy Andergrant. Wzięłam udział w tym muzykowaniu, bo jak nie być z takimi wspaniałymi ludźmi?

Kartą wstępu na przyjęcie była karma dla zwierząt. Przybyło ok. 350 gości, którzy łącznie przynieśli pół tony karmy!

Przezabawne były hasła wieczoru, którymi raczył nas prowadzący koncert Piotr Sikorski, np.

PSYbywaj, posłuchaj jak PSYgrywamy!
PSYwdziejcie KOTYliony!
PSYbyłam więc i KOTYlion PSYwdziałam :)

na pamiątkę kilka zdjęć,
fot. Agata Okraszewska, Mariusz Ciesielski, Natalia Mularonek

z Moniką Dąbrowską, pomysłodawczynią "Biegu na 6 łap"

Na scenie Natalia Mularonek, pod sceną ja z Kasią, mamą Natalki

na scenie "Kawa blues"

na imprezę przyszło kilkuset gości

solo i z Moniką Dąbrowską

z Darianem Stasiakiem z zespołu NTS

najwspanialsza nagroda - WYJĄTKOWE podziękowanie wykonanie przez dzieci ze stowarzyszenia Wyjątkowe Serce - dziękuję :)

"Muzyczny bieg na 6 łap" zebrał pół tony karmy dla zwierząt z olsztyńskiego schroniska

Gazeta Olsztyńska o tym napisała