Już się nie boję
/blizny/
już się nie boję, mogę iść w ciemność,
zna mnie tu każdy liść.
Jestem światłem, wiatrem, wodą.
Jestem zakurzoną drogą.
Mogę tak żyć, mogę tym być!
wypłynąć, płynąć, wić się, wić!
i jeszcze pić, do syta pić.
Bo jestem wodą.
A gdyby tak, jeszcze raz
wszystko to zebrać, dać sobie czas
i przetrwać ciemność, przełknąć kurz.
Rozwinąć liście!
Cóż, więc cóż?
Co by się stało?
Raczej nic.
Więc światłem,
wiatrem mogę być.
już się nie boję...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz