poniedziałek, 30 maja 2011

Apatia odeszła



dzisiaj, 30 maja 2011 r. (16.00) odeszła Apatia. Była ze mną 14 wiernych lat. Wzięłam ją ze schroniska dla zwierząt w Olsztynie. Ośmiomiesięczna sunia, choreńka, chudzieńka, wyrosła na fajnego przyjaciela. Kilka razy wyciągnęła mnie z poważnych kłopotów, np. wtedy, gdy wpadłam w bagno i wciągnęło mnie po pachy. Nie miałam się czego chwycić, ale Apa już przy mnie była, nachyliła swój wielki łeb i jakoś chwyciłam obrożę i wylazłam. Do dziś nie wiem jak to się stało, że wylazłam. W bagnie został mój jeden kalosz. W jednym bucie wracałam do domu, upaciana czarnym, śmierdzącym błotem.
Mam nadzieję, że Apcia miała ze mną dobre życie i teraz biega po malachitowych łąkach...
Kocham Cię piesiu...



 Apa walczy o kojec Kicusia ;) 











 była moim ukochanym psem...