poniedziałek, 11 kwietnia 2016

recenzja_Flamingi_MożnaPrzeczytać.pl

się przebudziłam, patrzę w kalendarz, a tu już kwiecień! Matko kochana, a moje sprawy wydawnicze i studyjne w lesie. Dosłownie. Zaczynam promocję Flamingów :)


recenzja MożnaPrzeczytac.pl
http://moznaprzeczytac.pl/flamingi-patronat-moznaprzeczytac-pl/

Najnowszy tomik pt. Flamingi Bożeny Kraczkowskiej to zbiór wierszy na wskroś indywidualnych, osobistych. Jest to próba opisania nie wprost tego, czego wszyscy doświadczamy – strachu (w głowie mam kamienie), marzeń (różowe brzemię), niespełnienia (bezsennych flamingów). Utwory autorki to poetyckie postrzeganie rzeczywistości – rzeczy zarówno ważnych, jak i drobnych, nieraz błahych. Z charakterystyczną dla siebie wrażliwością, lekkością i humorem Kraczkowska opisuje otaczający świat i siebie samą.
Tomik zawiera wiersze, które powstały w latach 2008–2015. Nie ma tu jakiegoś logicznego klucza doboru. To raczej obraz ośmioletniej wędrówki, którą autorka zaczyna utworem Zamyśliłam się. To zamyślenie nie opuszcza nas aż do ostatniego wiersza. Po drodze zwiedzamy wyimaginowane miasta, przeżywamy autentyczne trzęsienie ziemi w L’Aquila, żegnamy się z wielką bluesmenką Ettą James. Autorka zaprasza nas także do rozmowy ze Sławomirem Mrożkiem i Krystyną Jandą oraz przedstawia Niedźwiedzia na Antypodach, czyli poetycką stronę Marka Niedźwieckiego. Tomik zamykają wiersze najnowsze, napisane w 2015 r. Ostatni utwór – Zanim spadnie śnieg – jest zamknięciem, a cały tomik – rozliczeniem ośmiu lat twórczości poetyckiej.