Wkraczamy. Pierwsza Ania z Basią, potem Basia ze mną :)

dziewczyny w objęciach szlachcica

Basia i ja :)

kurczak czy kolczyk...

chatka

co by tu, co by tu?

O! kozy!

smakowanie naleweczki...

a teraz do szkolnej ławeczki :)

Miodzia smakuje miodzio :)

pszczółki cztery

i wracamy :(

Ela w szponach paparazzi :)

6 komentarzy:
Piękna wycieczka, widać, że byłaś w swoim żywiole, w takich miejscach tylko zdjęcia pstrykać i pstrykać...
Pozdrawiam wieczorowo... :D
Kasiek
znaczy w domu i zagrodzie- ale widac humory dopisywały więc na pewno było fantastycznie- tak trzymać
zamornik
Taki babski wypad to jest to:)
O matko, znowu mam problemy z techniką, ale to wyżej napisałam ja-ewik.
Summertime pisze:
ale Wam fajnie było... a ja pracuję i pracuję... porzygać sie można :(
Summertime pracuje, Ewik ma kłopoty z techniką, reszta jakoś sobie radzi? No to pod te wszystkie zmartwienia stawiam malinóweczkę! Pyszota :) pozdro wszystkich!
Prześlij komentarz