czwartek, 3 maja 2012

"Koko euro spoko", czyli waka waka - koko dak!

Wybraliśmy polski oficjalny hymn Euro 2012. My - naród. Bo nawet jeśli ktoś nie brał udziału w głosowaniu, to zagłosował swoim brakiem głosu :)
W głosowaniu esemesowym wygrał zespół "Jarzębina" z piosenką "Koko euro spoko".
Zatem to właśnie "Koko" otworzy w Polsce Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej i będzie zagrzewać naszych chłopców do walki o złoty puchar UEFA Euro 2012. Z dużym zainteresowaniem czekam na efekt końcowy.
Myślę, że nie ma co się wytrząsać. Wybierając Jarzębinę ludzkość dała branży muzycznej mocnego prztyczka w nos. Przy tej okazji Jarzębina może nieco namiesza w tej branży, a może nawet dostanie za to mieszanie Fryderyka. Z jednej strony dobrze, bo to zmusi (mam nadzieję) do refleksji nad stanem polskiej piosenki. Może media się otrząsną i zaczną grać to, czego ludzkość chce słuchać, a nie to, co im wychodzi taniej, à propos Fryderyka... Dzwoni do mnie kolega :
- Słyszałaś, pani X znowu dostała Fryderyka! To już chyba trzydziesty! Ciekawe za co? Przecież nawet płyty nie wydała!
- No właśnie za to! - odpowiedziałam bardzo złośliwie.

Więc może Jarzębiny namieszają w branży...

Ciekawa tylko jestem co z tej piosenki zrobią zawodowcy. Bo to, że podejmą próbę "ueuropienia" jest pewne. Trzymam kciuki, żeby kobiety nie dały się podrasować. Żeby Jarzębiny nie przemieniono w... czy ja wiem... Jastrzębiny? I żeby nie zostały same pienia.
Kibice na trybunach będą skandować:
- Koko koko!
A zaś piłkarze:
- Koko daaak!

Generalnie nie mam nic do folkloru. Piękny jest. Shakira w oficjalnym hymnie FIFA World Cup 2010 też była folklorowa, z tym że jednak co innego znaczy waka waka! a zupełnie co innego znaczy - koko dak!
No cóż, jak napisał pewien internauta - jaki kraj, taka i Shakira :)



a to polska wersja folklorowa, ech, żeby chociaż kosy na sztorc były... :)

-


zatem... spoko i do zo na stadionach! :)