niedziela, 27 września 2015

lot straceńca_Bożena Kraczkowska

Lot straceńca

Szarpał się motylek, machał skrzydełkami,
lotnikiem najlepszym był między muchami.
Ambitny, skupiony, gładki, kolorowy,
rozpylał uparcie puszek turkusowy.

Raz skoczył na boczek, to go coś ściągnęło!
Zaśmiały się muchy: – Nie szalej kolego!
Zmęczył się i osłabł, skrzydełka podkulił.
- Jutro znów spróbuję! Polecę! Nad chmury!
Jutro mi się uda, jutro będzie lepiej!

i nie zauważył, że siedzi na... lepie.