poniedziałek, 24 stycznia 2011

gubię sny

słucham "Pierwszy siwy włos" z wokalem Maryli i gitarą basową Roberta (płyta 50.) i myślę powoli, powoli i bez emocji, że jak to jest, że mnie nie wolno rozmawiać z kierowcą autobusu, bo przecież nie wolno, bo nad głową kierowcy wisi naklejka z zakazem: "Rozmowa z kierowcą zabroniona". I ja ten napis widzę i nawet rozumiem - chodzi o bezpieczeństwo, chodzi o to, żeby nie rozpraszać uwagi kierowcy. Rozumiem to i dostosowuję się - nie rozmawiam. 

I dalej myślę - spokojnie i bez emocji, i pytam: czemu w samolotach, nad głową pilota nie ma podobnego napisu? Na zicher go nie ma, bo przecież gdyby był, to nikt nie rozpraszałby uwagi pilota. Nawet generał. 




jest taki napis i ja go rozumiem

Gubię sny, 

gubię dni.

Nawet, kiedy siedzę w barze

przy szklaneczce - nie mam marzeń.

Tak to jest.



Gubię wiersz, 

niebo też.
I pod nogi już nie patrzę, 

po co patrzeć - czas to zatrze.
Tak to jest.



Tak to jest:
nierzeczywistość, nieralaność, niedokrwitość.

Tak to jest.

Tak to jest:
niedowierzanie, niestosowność, niepłakanie.

Tak to jest.

Nie mam nic. 

Nawet widz 

bierze swoje i odchodzi.
Sen się nie śni, nie przychodzi.

Nie mam nic.

Nie mam nic, 

taki wic,
że od śmiechu wszystko boli,

jakbyś siedział w beczce soli.

Nie mam nic.

Tak to jest: 

nierealność, niepoważność, niebanalność. 

Tak to jest.

Tak to jest:
niedorzeczność, niepokorność i niegrzeczność.

Tak to jest.

Nie ma mnie.
Listy ślę.

W wirtualnych wydarzeniach 

nie spełniają się marzenia.
Nie ma mnie.

Nie ma mnie.

Nie jest źle,

nie istnieje nawet pustka,
wiatr nie zrywa z głowy chustki.

Nie ma mnie.



Tak to jest: 

nierzeczywistość, nieralaność, niedokrwitość.

Tak to jest.


Tak to jest:
niemówienie, niestąpnie, nieistnienie...
tak to jest...