niedziela, 18 września 2016

Skansen_2016

Moje żurawie odleciały... od kilku dni bardzo krzyczały, zbierały się o świcie i krzyczały, a dzisiaj odleciały, cisza...
Lato było fantastyczne, każdy weekend to praktycznie wakacje. Skoro nie mogę wyjechać na tydzień, to wyjadę na dzień lub dwa. Konsekwentnie realizowałam ten projekt. I okazało się, że to był cudny projekt :)
Wczoraj byliśmy w Olsztynku. Akurat były Targi Chłopskie. Wspaniałe wiejskie jedzenie, te wszystkie kiełbasy, wędzone boczki, słoninki w ziołach, serwetki na kołkach, czapeczki, wianki, siano i słoma. Zjadłam pajdę ze smalcem i ogórkiem, popiłam kawą z termosu i dziękuję do wieczora :) Kapela grała pieśni ludowe, słońce świeciło, indyk, wielki jak stodoła przechadzał się wśród ludzi i okropnie pięknie gulgotał. Było też strzyżenie owiec, koniki polskie i przepiękny krzyż przydrożny, bardzo stary i oryginalny.
Ponieważ okoliczności architektury i przyrody przecudne - wynajęłam sobie do pracy twórczej chałupkę (dwie izdebki). Pomieszkam więc, coś napiszę, zanim skończy się lato.
i kilka zdjęć na pamiątkę

przyłapana ;)

Skansen i Targi Chłopskie 2016

fajne chłopaki :)

z musztardą Octim

strzyżenie owcy, biedulka

wozem na takich właśnie kołach jeździłam w dzieciństwie na wakacjach u dziadków, się jeszcze załapałam, nieźle telepało

mój weekendowy domek letniskowy, dom pracy twórczej - dwie izdebki, cudo :)

oryginalny krzyż przydrożny z XVIII wieku

na koniec kaczuszka z Huty Szkła w Olsztynku, ręczna robota, znaczy raczej ustna.
Cudny dzień, cudni ludzie - dzięki :)


niedziela, 11 września 2016

na rybach_łowisko Zezuj

kruk... piękny ptak. Uwielbiam. W moim lesie żyje para. Kruki łączą się w pary na całe życie. Jak łabędzie. I te moje kruki zawsze rano na mnie krzyczą. Są piękne. Przelatują nad polem, nad moją głową i krzyczą. No to odpowiadam: dobrego dnia kruku.

Za Dorotowem jest łowisko Zezuj. Nie trzeba mieć karty, nie trzeba mieć wędki, wystarczy mieć czas dla siebie, 15 zł i można wędkować cały dzień. Złowioną rybę można zjeść na miejscu, pani w smażalni usmaży, można zjeść inną rybkę, bo czasem się nie uda złowić, więc są: okonie, pstrągi, sandacze, liny - pycha.
A jak się jednak uda złapać i np. ryba ma ponad 3 kg, to trzeba ją wodzie oddać. Taka obowiązuje tu zasada: złap i oddaj.
Super dzień. Mam wprawdzie zaległe jeszcze Kościelisko, ale na razie łowisko Zezuj. Fot. Zygi

łowisko Zezuj, jezioro naturalne, regularnie zarybiane

portreciki

to był piękny dzień :)



wtorek, 6 września 2016

spływ rzeką Marózką_wrzesień 2016

przeżyć dobrze każdy dzień... nie, inaczej - przeżyć dobrze każdy WOLNY dzień :)
Na wrześniowy spływ kajakowy rzeką Marózką wybrałam się z przyjaciółmi - Anią, Elą i Staszkiem. Piękna trasa, bardzo ciekawa rzeka - Czarna Hańcza jest piękna, ale... nudna. Marózka jest szybka, miejscami ma kamieniste dno i na tych kamieniach chętnie siadają kajaki.
Zakola, powalone, stare drzewa, kłody na dnie, na których to kłodach chętnie siadają kajaki :). No i te ogromne, ponure świerki. Ludzie tłuką się gdzieś po Amazonce, a my mamy TU, na Warmii, naszą Marózkę.
Trasa liczy 7 km i zaczyna się w Swaderkach, a kończy w Kurkach. Po drodze są przepływy przez jezioro Pawlik i Święte. Pływał tą trasą papież Jan Paweł II.
Nasz przewodnik świetnie wszystko zorganizował. Żadnych niemiłych niespodzianek. A po spływie świeżo złowiona, smażona na miejscu (smażalnia Swaderki) ryba - pstrąg i jesiotr. Niebo.








startuję

Ela i Staszek popłynęli...

po rwącej Marózce przepływ przez jezioro Pawlik

cudne widoki dżungli warmińskiej

suche drzewo bardzo chce żyć

malachitowy las - przepływ przez jezioro Święte

rzeźby wokół smażalni w Swaderkach

pstrąg z patelni na kartonik :)

goście na stole

Ludzie, kocham Was!



piątek, 12 sierpnia 2016

opowiadanie

"Jestem małym gnojkiem. Dołowiec tak mnie nazywa. Patrzy na mnie i mówi – o, znowu wylazł ten mały gnojek. Mieszkam w pająku. Dołowiec tak go nazywa. Ja chodzę, snuję. On nie. On wisi. Odnóżami w dół. Ja raczej do góry. Dołowiec zadziera głowę i omiata rozpięte wokół niego sieci. Moje sieci. Co mnie trzyma przy życiu? Inne życia. Ja - mały gnojek. On - pająk. Mały gnojek w pająku? Pająk w kuchni? Dołowcy tak mają."

więc przy życiu trzymają mnie inne życia,
\i kiedy ja to napiszę?

czwartek, 11 sierpnia 2016

głupota ludzka mnie nie obraża

/cykl: Blizny/

głupota ludzka mnie nie obraża
głupota ludzka mnie zaskakuje
tak jak zaskakuje mnie nienawiść
ludzie, którzy nienawidzą są tacy biedni...
mogliby doświadczyć miłości,
a doświadczają nienawiści.


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Czwarta na Łagodnej Liście Przebojów

"Czwarta" znalazła się na Łagodnej Liście Przebojów" radia Aspekt.
obecnie jest w poczekalni na 26 miejscu.
Głosujemy TU http://krainalagodnosci.pl/lagodna-lista-przebojow/lista/

dziękuję za każdy oddany głos ;)


taka piosenka

kłamstwo ma krótkie nogi,
a prawda długie ręce
nie uciekniesz, bo cię złapie
zrobi dziurę w złotej klapie

szarpnie w dół

strzeli w pysk albo w twarz
zależy co masz


niedziela, 7 sierpnia 2016

Paula i Sebastian, co to był za ślub!

5 sierpnia 2016 Paulina i Sebastian wzięli ślub.
Uroczystość odbyła się w kościele Świętego Krzyża w Warszawie, zaś wesele w Endorfinie w Pałacu Zamojskich.
Serdecznie dziękuję za zaproszenie, które przyjęłam z ogromną przyjemnością. Ceremonia i zabawa były przednie.
kilka zdjęć ku pamięci z tego wydarzenia

Paulina i Sebastian biorą ślub w kościele Św. Krzyża.

rzeźba Chrystusa robi wrażenie

Młodzi w Endorfinie

ja z Młodymi w Endorfinie

Paula i Sebe ;)

przyjęcie w Pałacu Zamojskich (Endorfina)

z Gosią i Bogusiem

moje miejsce przy stole :)

w oczekiwaniu na danie główne

dedykacja dla Młodych na globusie, zajęłyśmy całą Australię - Ania H., Ania M., Bożena K. i ja

same pyszności

z Bożenką K. przed Endorfiną

NA DRUGI DZIEŃ Z WARSZAWSKIMI BOŻENKAMI

mój pobyt w Wawie był okazją do spotkania się z warszawskimi Bożenkami :)
od lewej: Kordasia, Bibi, ja i Chórzystka z wnuczkiem

a po powrocie do domu, nad moim lasem... ;)

dziękuję wszystkim, to był wspaniały czas



czwartek, 4 sierpnia 2016

środa, 3 sierpnia 2016

Janis Joplin - dopóki pamiętam - żyję

jedna z nielicznych zarejestrowanych wersji na żywo Me and Bobby Mc Gee - niesamowite - zapisuję więc ku pamięci, dopóki pamiętam - żyję... (Blizny)



różnie o tym piszą, o tym znaczy o śmierci, ja zapisuję tak:
dopóki pamiętam - żyję.
/Blizny/

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

72. rocznica Powstania Warszawskiego_Dziewczyna z granatem w ręce_Kraczkowska Bożena_Bartosz Chajdecki

Warszawo ma... to fragment przepięknej piosenki z filmu "Zakazane piosenki". Bardzo przejmująco zaśpiewała ją wówczas młodziutka Zofia Mrozowska.
Warszawo ma!, patrz w oku mym łza,
bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę cię jutro
Warszawo ma!

i "Dziewczyna z granatem w ręce" z serialu "Czas honoru - Powstanie