dodawanie komentarzy wyłączone
- Apatia †
- Bożenki
- Czas honoru
- Dziewczyna z granatem w ręce
- Flamingi
- Janis Joplin
- Maryla Rodowicz
- Mały człowiek z wielkim psem
- audycje radiowe
- bajki
- benefis_2017
- blizny
- blues na drugą stronę
- da się żyć
- galeria
- galeria priv
- moje artykuły
- prasa
- proza
- purpurowe gniazdo
- płyty
- recenzja
- rodzina
- spotkania
- wywiady
niedziela, 25 października 2015
jesień w malachitowym lesie_2015
liście, listy, przetwory... jesień. Dostałam od Gosi jesienne dżemy. W odręcznie napisanym liście - co podkreślam, bo kto dziś ręcznie listy pisze(?!) - napisała poetycko, że na jesienne smuteczki wysyła zakręcone w słoiku słoneczne promienie. Dzięki.
śliwki i truskawki i jesień w malachitowym lesie
w locie...
leśny salon poetycki - zapraszam :)
brzozy, najpiękniejsze drzewa świata - pierwsze się zielenią i pierwsze wchodzą w jesień
dodawanie komentarzy wyłączone
dodawanie komentarzy wyłączone
piątek, 23 października 2015
jak nowe znika stare
- Wiedziałam, że wrócisz - powiedziała Agata widząc mnie w progu swojego salonu tatuażu.
Tylko się uśmiechnęłam.
tatoo Janis
Studio tatuażu Silent Ink Olsztyn
https://www.facebook.com/silentinkolsztyn
nowy na starym
Fot. Michał K.
Tylko się uśmiechnęłam.
Studio tatuażu Silent Ink Olsztyn
https://www.facebook.com/silentinkolsztyn
niedziela, 18 października 2015
zanim spadnie śnieg_piosenka
praca nad płytą trwa, z wiersza zrobiłam piosenkę, w tomiku będzie tylko jedna zwrotka
zanim spadnie śnieg, zanim cię zapomnę...
jak łasuch, co skrycie zjada konfitury
wyjem do ostatniej łyżeczki tęsknotę,
zanim spadnie śnieg...
zanim cię zapomnę...
zanim spadnie śnieg, zanim wiatr ostatni,
uderzy w kamienie zimnymi deszczami
pobiegnę! dobiegnę! zatrzymam ulotne.
zanim spadnie śnieg...
zanim...cię zapomnę...
zanim spadnie śnieg, zanim nowa miłość...
bez żalu zostawisz to, co było ważne
i świat się nie skończy! co było, to było...
wtedy cię zapomnę
zapomnę...
na zawsze.
a drzewa szumią,
a woda płynie,
a motyl mieni się kolorem
a jeszcze wczoraj...
a jeszcze rano
przez chwilę miałam... twoje dłonie
dodawanie komentarzy wyłączone
zanim spadnie śnieg, zanim cię zapomnę...
jak łasuch, co skrycie zjada konfitury
wyjem do ostatniej łyżeczki tęsknotę,
zanim spadnie śnieg...
zanim cię zapomnę...
zanim spadnie śnieg, zanim wiatr ostatni,
uderzy w kamienie zimnymi deszczami
pobiegnę! dobiegnę! zatrzymam ulotne.
zanim spadnie śnieg...
zanim...cię zapomnę...
zanim spadnie śnieg, zanim nowa miłość...
bez żalu zostawisz to, co było ważne
i świat się nie skończy! co było, to było...
wtedy cię zapomnę
zapomnę...
na zawsze.
a drzewa szumią,
a woda płynie,
a motyl mieni się kolorem
a jeszcze wczoraj...
a jeszcze rano
przez chwilę miałam... twoje dłonie
dodawanie komentarzy wyłączone
sobota, 17 października 2015
Są tacy Wiarmiacy Ewa Lubińska Mariola Karpowicz
Dzisiaj natomiast byłam w Lidzbarku Warmińskim na spotkaniu autorskim Ewy Lubińskiej, dziennikarki Gazety Lidzbarskiej, autorki książki "Są tacy Warmiacy", czyli slow life po warmińsku. Autorką zdjęć ilustrujących książkę, a właściwie jej bohaterów jest Mariolka Karpowicz, która nie tylko jest świetną fotografką, ale obdarzona jest niebywale oryginalnym wokalem i gra na kontrabasie. To było bardzo udane popołudnie, spotkanie z fantastycznymi ludźmi, super rozmowy.
Dziewczyny jesteście fantastyczne!

książka Ewy Lubińskiej "Są tacy Warmiacy"


spotkanie autorskie rozpoczął występ taneczny dziewczyn ze Strefy Tańca Natural Dance w Lidzbarku Warmińskim, świetnie tańczą
Ewa Lubińska (z prawej) autorka książki i Mariola Karpowicz, autorka zdjęć

w centrum autorka książki Ewa Lubińska i wszyscy jej bohaterowie

Mariolka Karpowicz podpisuje mi książkę

Ewa Lubińska podpisuje książki

muszę się wytłumaczyć z tego "waciaka" - zdjęcie zrobiłyśmy jak juz wychodziłam, więc zdążyłąm tylko zdjąć rękawiczki :)
z Mariolką Karpowicz znamy się jeszcze ze studiów na wydziale Muzycznym UWM. Cudny czas, najpierw ja "spadłam", potem "spadła" ona i tak dobrnęłyśmy jakoś do końca :)

Ewa Lubińska jest dziennikarką Gazety Lidzbarskiej, widujemy się czasem w macierzystej Firmie
dodawanie komentarzy wyłączone
Dziewczyny jesteście fantastyczne!

książka Ewy Lubińskiej "Są tacy Warmiacy"


spotkanie autorskie rozpoczął występ taneczny dziewczyn ze Strefy Tańca Natural Dance w Lidzbarku Warmińskim, świetnie tańczą
Ewa Lubińska (z prawej) autorka książki i Mariola Karpowicz, autorka zdjęć

w centrum autorka książki Ewa Lubińska i wszyscy jej bohaterowie

Mariolka Karpowicz podpisuje mi książkę

Ewa Lubińska podpisuje książki

muszę się wytłumaczyć z tego "waciaka" - zdjęcie zrobiłyśmy jak juz wychodziłam, więc zdążyłąm tylko zdjąć rękawiczki :)
z Mariolką Karpowicz znamy się jeszcze ze studiów na wydziale Muzycznym UWM. Cudny czas, najpierw ja "spadłam", potem "spadła" ona i tak dobrnęłyśmy jakoś do końca :)

Ewa Lubińska jest dziennikarką Gazety Lidzbarskiej, widujemy się czasem w macierzystej Firmie
dodawanie komentarzy wyłączone
wernisaż wystawy „Homo patiens” Małgorzata Chomicz MOK Olsztyn
wczoraj byłam na wernisażu wystawy Małgosi Chomicz - „Homo patiens” (Człowiek cierpliwy). Wspaniałe grafiki i wstrząsające "Sukienki". Małgosia opowiedziała, jak szukając pleneru do sfotografowania sukienek, wypatrzyła w lesie stertę ściętych gałęzi brzozowych. Wyskoczyła z auta, złapała te "pokrwawione" sukienki i pobiegła w stronę stery. Akurat jechał facet na traktorze. Widząc kobietę pędzącą przez las z naręczem pokrwawionych ubrań, rzucił się w pogoń za Małgosią krzycząc: co się stało, co się stało? No musiało być i śmiesznie i strasznie :)
Na wystawie można także obejrzeć prace Ćrtomira Frelicha - piękna wystawa - polecam.
oto kilka zdjęć z wernisażu Małgosi

Małgorzata Chomicz

biało-czerwone goździki jak jej "Sukienki"

piękne i wstrząsające "Sukienki" Małgorzaty Chomicz

z dyrektorem MOK-u Markiem Marcinkowskim


od lewej Bogusia Makiewicz, dyrektor MOK Marek Marcinkowski, ja i Cezary Makiewicz
relacja na portalu Olsztyn24.pl
http://www.olsztyn24.com/news/26624-nowa-wystawe-otwarto-w-amfiladzie-kamienicy-naujacka.html
relacja filmowa portalu Olsztyn24.pl, na 12 minucie Małgosia opowiada o tym traktorzyście :)
dodawanie komentarzy wyłączone
Na wystawie można także obejrzeć prace Ćrtomira Frelicha - piękna wystawa - polecam.
oto kilka zdjęć z wernisażu Małgosi

Małgorzata Chomicz

biało-czerwone goździki jak jej "Sukienki"

piękne i wstrząsające "Sukienki" Małgorzaty Chomicz

z dyrektorem MOK-u Markiem Marcinkowskim


od lewej Bogusia Makiewicz, dyrektor MOK Marek Marcinkowski, ja i Cezary Makiewicz
relacja na portalu Olsztyn24.pl
http://www.olsztyn24.com/news/26624-nowa-wystawe-otwarto-w-amfiladzie-kamienicy-naujacka.html
relacja filmowa portalu Olsztyn24.pl, na 12 minucie Małgosia opowiada o tym traktorzyście :)
dodawanie komentarzy wyłączone
niedziela, 11 października 2015
650-lecie Dąbrówki Wielkiej, otwarcie drogi Różnowo-Dąbrówka Wielka
Wczoraj, 10 października 2015 r. w Dąbrówce Wielkiej oficjalnie otworzono drogę Różnowo-Dąbrówka Wielka. O te 4 km asfaltu mieszkańcy starali się od co najmniej 2011 r. Wtedy po raz pierwszy byłam w Dąbrówce na I Festynie Rodzinnym zorganizowanym przez Bożenę Wąsowską vel Becia. Zaprzyjaźniłam się z Bożenką i jej rodziną, a w związku z tym zaprzyjaźniłam się z Dąbrówką Wielką, która od tego czasu nazywana jest przez nas Beciowem.
A taki był początek tej drogi
Bożenki z całej Polski w Dąbrówce Wielkiej, 2011 rok
link na relację
http://www.malachitowylas.blogspot.com/2011/06/bozenkowo-w-beciowie-czyli-dabrowka.html
Pamiętam drogę do Dąbrówki – zdołowana totalnie, jechało się jak po tarze. Obecnie droga z Różnowa do Dąbrówki Wlk. jest piękna - szczególnie teraz, jesienią, gdy drzewa są takie kolorowe... Byłam od początku jej powstawania.
Okazja do świętowania była podwójna – po pierwsze 650-lecie powstania Dąbrówki Wielkiej, a po drugie ta droga. I jak to bywa u Beci, okazję wykorzystały Bożenki i przyjechały na uroczystość z Mikołajek, Elbląga, Olsztyna. Obecne były więc Bomika, Wiesio, Marla, Czarek, Karolina, Bona, ja, no i oczywiście miejscowi – Becia, Czesio, Ania, Kuba, Marzena, Łukasz, Pati, Mireczek, oprawę muzyczną festynu robił Michał (zięć Beci). Była też Marcelka, moja charcica.
Na początku Marzenka zaszyła mi dziurę, którą tuż przed wylotem do Beciowa sama sobie wycięłam razem z metką. Potem gadu, gadu, jajeczka w majonezie, pierogi ruskie, szpinakowe, kurczak...
Potem z Anią i Kubą stanęliśmy na starcie “wyścigu” 4 km, czyli od Różnowa (początek drogi) do Dąbrówki, piękną drogą asfaltową. Wszyscy dojechali, a ten kto jechał brał udział w quizie. Ja też wzięłam udział, Becia mi podpowiada, reszta ekipy Beciowej kibicowała. I jakoś wybrnęłam. Potem została przecięta wstęga, czyli nastąpiło oficjalne otwarcie drogi i poszliśmy wpisać się do Księgi Pamiątkowej. No a jeszcze potem najstarsza mieszkanka Dąbrówki odsłoniła pamiątkową tablicę z napisem “650-lecie Dąbrówki Wielkiej” w domyśle, że tyle też lat mieszkańcy czekali drogę asfaltową.
Oto kilka zdjęć z tego wydarzenia i spotkania przyjaciół. I zgadnijcie kto zmywał naczynia po imprezie?
Fot. Bożena (Marla) i Czarek Sala, Bożena (Bomika) i Wiesław Drożdżowscy.
Do zobaczenia szybko, szybko :)
Marzenka zaszywa dziurę, którą sobie wycięłam razem z metką
a w zębach nitka, żeby mi Marzenka rozumu nie zaszyła
z Marlą u Beci
dostałam "wyścigówkę"
obejrzyj filmik :)
wyścig nową drogą bardzo udany - wszyscy dojechali do mety
wzięłam udział w quizie, Becia podpowiadała
obejrzyj filmik :)
od lewej Bomika, Marla, Becia i Marcelka
tablica pamiątkowa w centrum Dąbrówki
jestem w Dąbrówce Wielkiej i jestem z tego dumna
tort pamiątkowy został zjedzony na pamiątkę
to nie dym, to wata cukrowa
gadu gadu na festynie
Bomika wpisuje się do Księgi Pamiątkowej, a Becia udziela mi ostatnich rad, co mam wpisać
co to ja miałam wpisać?
wpisałam się
Becia z Marcelką
wracamy z festynu piękną drogą asfaltową
no i kto zmywał po imprezie?
Relacja na portalu Olsztyn24.pl
http://www.olsztyn24.com/news/26577-prezent-na-650-lecie-dabrowki-wielkiej.html
A taki był początek tej drogi
link na relację
http://www.malachitowylas.blogspot.com/2011/06/bozenkowo-w-beciowie-czyli-dabrowka.html
Pamiętam drogę do Dąbrówki – zdołowana totalnie, jechało się jak po tarze. Obecnie droga z Różnowa do Dąbrówki Wlk. jest piękna - szczególnie teraz, jesienią, gdy drzewa są takie kolorowe... Byłam od początku jej powstawania.
Okazja do świętowania była podwójna – po pierwsze 650-lecie powstania Dąbrówki Wielkiej, a po drugie ta droga. I jak to bywa u Beci, okazję wykorzystały Bożenki i przyjechały na uroczystość z Mikołajek, Elbląga, Olsztyna. Obecne były więc Bomika, Wiesio, Marla, Czarek, Karolina, Bona, ja, no i oczywiście miejscowi – Becia, Czesio, Ania, Kuba, Marzena, Łukasz, Pati, Mireczek, oprawę muzyczną festynu robił Michał (zięć Beci). Była też Marcelka, moja charcica.
Na początku Marzenka zaszyła mi dziurę, którą tuż przed wylotem do Beciowa sama sobie wycięłam razem z metką. Potem gadu, gadu, jajeczka w majonezie, pierogi ruskie, szpinakowe, kurczak...
Potem z Anią i Kubą stanęliśmy na starcie “wyścigu” 4 km, czyli od Różnowa (początek drogi) do Dąbrówki, piękną drogą asfaltową. Wszyscy dojechali, a ten kto jechał brał udział w quizie. Ja też wzięłam udział, Becia mi podpowiada, reszta ekipy Beciowej kibicowała. I jakoś wybrnęłam. Potem została przecięta wstęga, czyli nastąpiło oficjalne otwarcie drogi i poszliśmy wpisać się do Księgi Pamiątkowej. No a jeszcze potem najstarsza mieszkanka Dąbrówki odsłoniła pamiątkową tablicę z napisem “650-lecie Dąbrówki Wielkiej” w domyśle, że tyle też lat mieszkańcy czekali drogę asfaltową.
Oto kilka zdjęć z tego wydarzenia i spotkania przyjaciół. I zgadnijcie kto zmywał naczynia po imprezie?
Fot. Bożena (Marla) i Czarek Sala, Bożena (Bomika) i Wiesław Drożdżowscy.
Do zobaczenia szybko, szybko :)
obejrzyj filmik :)
obejrzyj filmik :)
Relacja na portalu Olsztyn24.pl
http://www.olsztyn24.com/news/26577-prezent-na-650-lecie-dabrowki-wielkiej.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)















