sobota, 24 sierpnia 2024

Hipcio na jubileusz 25-lecia

 Minęło 25 lat od pierwszego wydania Hipcia 😎

To był czas pięknych zdarzeń, dużo pracy twórczej - gorzkiej i słodkiej. Wiele marzeń spełniłam. Poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi - twórczych, dobrych, współpracujących i wspomagających. I właśnie im chcę zadedykować mój jubileusz. Zebrać ich przy wspólnym stole, pogawędzić, porozmawiać o przyszłości. Zatem nie będzie to spotkanie podsumowujące, lecz jak najbardziej otwierające kolejny rozdział. 

Mam nadzieję, że 27 września, bo to termin Benefisu, przy wspólnym stole na scenie zasiądą ci najbliżsi, ci którzy mi nie odpuszczali, motywowali, byli w sukcesach i porażkach 😊 

Z tej też okazji spotkałam się z malarką Mariolą Żylińską-Jestadt. To ona zrobiła ilustracje do pierwszego wydania Hipcia i teraz, po 25 latach, robi ilustracje do wydania drugiego. 

W ten sposób zamknięte zostanie koło 25-letnich zdarzeń 😍 

Benefis odbędzie się 27.09.2024 r. w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie.

Zapraszam na godz. 17.00, do budynku dyrekcji przy ul. 1 Maja 5.

Do zobaczenia! 💗

Mariolka, ja i wrona, w tle wspaniały obraz Mariolki.


Pierwsze projekty do nowego wydania Hipcia


środa, 14 sierpnia 2024

Kungsholmens bibliotek - Internationella biblioteket w Sztokholmie

Przed wakacyjnym wyjazdem do Szwecji pomyślałam, że to świetna okazja, żeby odwiedzić szwedzką bibliotekę. Zajrzałam więc na kilka stron internetowych i wybrałam Kungsholmens bibliotek. Wysłałam do nich maila z pytaniem czy mogę wpaść, obejrzeć bibliotekę, porozmawiać z bibliotekarzami. Odpowiedziała mi Agnieszka, Polka pracująca w bibliotece i zaprosiła na spotkanie. Już na drugi dzień po przyjeździe weszłam do budynku Międzynarodowej Biblioteki w Kungsholmen. Czekały na mnie Irys i Maria (Agnieszka była na urlopie). 

Biblioteka w Kungsholmen znajduje się w dzielnicy o tej samej nazwie w centrum Sztokholmu. Są tu książki w ponad 100 językach m.in. polskim, perskim, arabskim, hiszpańskim, japońskim, chińskim, francuskim.  

Dziewczyny oprowadziły mnie po działach, pokazały polskie zbiory oraz pomieszczenia socjalne. Na parterze był duży dział książek dla dzieci, także w języku polskim oraz pokój gier: szachy, warcaby, gry planszowe. Na I piętrze Czytelnia Czasopism oraz zbiory literatury piękne i dział „Polski”. 

Fajne były pomieszczenia socjalne, do których można się dostać tylko windą ze spec.  kluczem. Oprócz lanczówki z ekspresem do kawy, znajdował się też relaks-room z… łóżkiem. Pracownicy mogą tu odpocząć, a nawet się zdrzemnąć :) Bo wypoczęty pracownik, to oczywiście lepszy pracownik 😊

Drugim zaskoczeniem było zewnętrzne patio – ładnie urządzone, ze stolikami, krzesełkami i kwiatami. Super miejsce na poczytanie, wypicie kawy i pogaduchy. 

Na zakończenie "wycieczki" dziewczyny zaprosiły mnie kawę i szwedzkie ciasteczka. Było mniam 😋 Zaprosiłam dziewczyny do nas. Kto wie, może w przyszłym roku wpadną do mojego "kokpitu"? 

i kilka zdjęć 


Irys pokazuje dział Polski
patio 
Irys i Maria, takam tu trochę zmęczona :) 
kawa i szwedzkie ciasteczka 
Lipiec 2024 r. 
Kungsholmens bibliotek - Internationella biblioteket w Sztokholmie


niedziela, 11 sierpnia 2024

Monika Szczygło w Galerii Jednej Sylwetki

 Lato, lato... piękne lato. Odbyłam podróż do ukochanego Sztokholmu, odwiedziłam mnóstwo ulubionych miejsc, odwiedziłam szwedzką międzynarodową bibliotkę, ale o tym w osobnym poście.

W piątek, 8 sierpnia w Galerii Jednej Sylwetki Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie gościłam Monikę Szczygło - dziennikarkę Radia Olsztyn, fantastycznie kolorową osobowość. Wspólne tematy: muzyka, film, pomoc schroniskowym zwierzakom, sprawiły, że tak naprawdę było to spotkanie towarzyskie, w którym udział wzięła także energetyczna publiczność. Ta galeria dała mi ogromną radość i satysfakcję. Była z nami dyrektorka WBP Adrianna Walendziak, która zawsze nas wspiera w takich inicjatywach.


      8.08.2024 r. Galeria Jednej Sylwetki w WBP. Od prawej: poeta Marek Barański, muzyk Piotr Sikorski "Sikor", ja z książką Moniki Szczygło "Olsztyńska scena muzyczna", z mojej prawej strony - dyr. Adrianna Walendziak, Monika Szczygło, był z nami też piesek Moniki - Frodo wzięty ze schroniska.   

fotorelacja





Monika Szczygło i Frodo :) 




środa, 13 marca 2024

Asja Łamtiugina Opadają mi ręce

Ten wiersz Asji zrobił niegdyś na mnie ogromne wrażenie. Tak duże, że często niego wracam. Bo pewnie często tak właśnie się czuję.


Asja Łamtiugina

Opadają mi ręce

 

Opadają mi ręce jak liście,

przeźroczyste, bez kropli zieleni.

Opadają mi ręce jak liście,

uroczyście, bez śladu nadziei.

 

Opadają mi ręce jak liście,

jeszcze chwila i już dotkną ziemi.

Jeszcze chwila i po łokcie w ziemię wrosnę.

I zostanę tak do wiosny.

 

I okryją mnie liście jak ręce,

ciepłe liście z kropelką czerwieni.

I wyrosną mi liście jak ręce,

uroczyście się w liście zamienię.

 

Jeszcze chwila i stanę w zieleni

i doczekam się nowej jesieni.

Jeszcze chwila i calutka w ziemię wrosnę.

I zostanę tak do wiosny.

I odrosnę.



niedziela, 18 lutego 2024

Finał Galerii Jednej sylwetki'2023 / WBP

 11 stycznia 2024 r. odbył Finał II edycji Galerii Jednej Sylwetki w Starym Ratuszu WBP w Olsztynie. 

Było naprawdę miło. W zeszłym roku także i ja byłam gościem galerii (spotkanie ze mną prowadziła aktorka Teatru Jaracza w Olsztynie Irena Telesz-Burczyk), więc prowadzenie finału przejęła pani dyrektor Adrianna Walendziak. Ja wręczałam kwiatki J

W 2023 r. w galerii gościłam:

1. Andrzeja Fabisiaka, wiecedyrektora Teatru Jaracza w Olsztynie

2. Tomasza Białkowskiego, pisarza

3. Annę Sarnowską, choreografkę

4. Prof. Małgorzatę Chomicz, graficzkę

5. Mariusza Szwondera, pisarza

6. Iwonę Liżewską, historyczkę sztuki, architektury

7. Wojciecha Goljata, siedmiokrotnego zdobywcę nagrody głównej Wielkiej Gry

8. Prof. Jerzego Sikorskiego, historyka, badacza życia Mikołaja Kopernika

9. Marka Barańskiego, poetę

10. Andrzeja Wojnacha, reżysera, producenta, scenarzystę

11. Cezarego Makiewicza, muzyka

12. Bożenę Kraczkowską, pisarkę, poetkę (prowadzenie Irena Telesz-Burczyk). 

Podczas spotkania Czarek Makiewicz zaśpiewał kilka swoich piosenek, co było dla wszystkich super niespodzianką J

Były też wspominki, moi goście opowiadali o swoich planach na Nowy Rok, wszystko przy kawie i słodkościach.

Obecna była także Monika Stępień, która przez całą edycję mnie wspierała, robiła gościom portrety, prowadziła promocję. Niestety (dla niej stety) pod koniec roku odeszła do promocji Teatru Jaracza w Olsztynie.   

Wszystkim uczestnikom Galerii serdecznie dziękuję.

 A 5 lutego otworzyłam III edycję Galerii Jednej Sylwetki. Moją pierwszą gościnią była Wanda Laddy, reżyserka, kompozytorka, producentka, śpiewaczka operowa.

Natomiast w marcu w GJS gościć będę Andrzeja Bartnikowskiego, dyrektora  Olsztyńskiego Teatru Lalek. Zatem rok 2024 zaczynam z przytupem! J

I kilka zdjęć z finału Galerii Jednej Sylwetki'2023 w Starym Ratuszu WBP w Olsztynie. 

Gala odbyła się 11 stycznia 2024 roku w Starym Ratuszu na starówce. 

Tomasz Białkowski, pisarz
Cezary Makiewicz, muzyk
Andrzej Fabisiak, reżyser, wicedyrektor Teatru Stefana Jaracza w Olsztynie
Mój portret w GJS'2023
od lewej: Wanda Laddy, śpiewaczka, reżyserka, producentka filmowa, Andrzeja Wojnach, reżyser, scenarzysta, producent filmowy, Marek Barański, poeta
Monika Stępień
Andrzej Wojnach, Marek Barański, Jerzy Sikorski - naukowiec, historyk
Andrzej Wojnach, reżyser m.in. filmów: 
"Aktorzy prowincjonalni" (z Agnieszką Holland), "To tylko rock".
11 stycznia 2024 r., Finał Galerii Jednej Sylwetki, WBP, Stary Ratusz, Olsztyn



sobota, 16 grudnia 2023

Trup w szafie w Klubie Powieści Kryminalnych

 O klubie pisałam w poprzednich postach. Spotkanie odbyło się 14 listopada 2023 r. Klubowicze podrzucili mi link do relacji z tego spotkania. Zamieszczam więc ich recenzje mojego opowiadania oraz obiecane zdjęcie :)

"Bardzo lekkie pióro, bardzo łatwe czytanie okraszone specyficznym humorem „ogródkowym” i zaskakującym rozwiązaniem eschatologiczno-prawniczym problemem spadku po „trupie”. Trudne jest użycie i transkrypcja „ogródkowej gwary bezdomnych” w opowiadaniu. Jasne, że owo opowiadanie może być zaczątkiem, zarzewiem dłuższego czegoś jakby „testamentową kopertę” trupia rodzina próbowała unieważnić. Ale owa rodzina to ludzie bogaci, honorowi i ważne jest dla nich „bycie honorowym”. Zauważyć można w „Trupie…” jak i ostatnio czytanym „Wyjściu nosorożca” użycie w opowiedzeniu „małych przestrzeni” do zamieszkania. W „trupie…” jest to szafa dwudrzwiowa, a w „Nosorożcu…” budka telefoniczna. Ma ten metraż jakiś sensowne wytłumaczenia. / JERZY

*

"Trup w szafie" to opowiadanie, które przeczytałem z prawdziwą przyjemnością. Forma, poczucie humoru, pomysł na krótką intrygę około-kryminalną - wszystko mi pasowało. I wprawiło w dobry humor, bo przecież to opowieść w której wszystko się dobrze kończy :) Dodam, że opowiadanie znakomicie nadaje się do udźwiękowienia, jako takie mini-słuchowisko (pamiętacie "Teatrzyk Zielone Oko"?) - z tym tekstem świetnie by się to sprawdziło!" / WIESŁAW


i jeszcze link na relację z całego spotkania, było fantastycznie, dziękuję :) 

sobota, 9 grudnia 2023

wspomnienie - Gość na żywo RAGA TOP

Już nawet nie pamiętam kiedy to było... nagranie "bez prądu" z radia Olsztyn. Zagraliśmy z Czarkiem Makiewiczem na żywo podczas jubileuszowego 1000. wydania Listy Przebojów RAGA TOP Radio Olsztyn. Piosenka była wówczas na drugim miejscu po Stahska. Gdzie teraz jest Stashka, co robi? 


   

niedziela, 19 listopada 2023

Trup w Klubie Powieści Kryminalnych

Nareszcie wolna niedziela! :) Z czego się niby cieszę? Z wolnego dnia się cieszę, bo włącznie z sobotą, tydzień w pracy. Nie narzekam, bo jest cudnie. Jednak przez brak czasu zaniedbuje swojego bloga, a ponieważ dzieje się bardzo dużo, warto to zapisać w pamiętniku.

Zostałam zaproszona jako gość, oh pardon, gościni, do Klubu Powieści Kryminalnych. Klubowicze wzięli na warsztat moje opowiadanie „Trup w szafie”. Pomysł moderatorek był taki, żebym uczestniczyła w spotkaniu jako nowa klubowiczka, czyli incognito. Wysłuchałam więc dyskusji na temat swojego opowiadania i gdy przyszła kolej na moje zdanie powiedziałam tylko:

- A ja to opowiadanie napisałam!

Rety, co się działo. I brawa i śmiech, i kawa i ciastko, ogólnie poczułam się doceniona. Obiecałam też, że jeszcze kilka tekstów im dostarczę i będę wpadać, żeby poddać je konstruktywnej krytyce.

Poniżej plakat zapowiadający spotkanie. Jak dostanę zdjęcia, to wstawię. 

Spotkanie odbyło się 17 listopada 2023 r.w WBP w Olsztynie.

 

Anna Sarnowska w Galerii Jednej Sylwetki

 i od razu kolejny post :) 

 

Do listopadowej odsłony Galerii Jednej Sylwetki zaprosiłam panią Annę Sarnowską - niezastąpioną choreografkę i instruktorkę tańców warmińskich i mazurskich, autorkę książek i podręcznika tańca.

Spotkanie było bardzo uroczyste, gdyż pani Anna obchodzi w tym roku 50-lecie pracy artystycznej. Było mi też miło, że miałam okazję prowadzenia tej rozmowy.

Na spotkanie z panią Anną przybyła z kwiatami i listem gratulacyjnym marszałek województwa Maria Bąkowska oraz dyrektorka WBP – Adrianna Walendziak.

Po oficjalnych przemówieniach przyszła kolej na mnie :) rozmawiałyśmy o miłych i mniej miłych zdarzeniach w karierze pan Anny. Trzeba koniecznie napisać, że to właśnie pani Sarnowska przez 40 lat prowadziła Zespół Pieśni i Tańca Jedwabno oraz Zespół Pieśni i Tańca Olsztyn. Matką chrzestną tego ostatniego była Maria Zientara Malewska.

Nie obyło się bez śpiewów (przyśpiewek ludowych) oraz zabawnych zagadek w języku warmińskim.

Żeby nie było tak słodko zapytałam panią Annę o jej wady.

- Jestem wredna i pyskata! - powiedziała ze śmiechem.

Oczywiście nastąpiło ogólne rozluźnienie i do końca klimat był bardzo swojski.

A 16 grudnia rozmawiać będę z Andrzejem Wojnachem - reżyserem i producentem filmowym. 

i kilka zdjęć z wydarzenia

 


od lewej: marszałek województwa Maria Bąkowska, Anna Sarnowska i dyrektorka WBP - Adrianna Walendziak.

serdecznie pożegnanie :) 
10 listopada 2023 r. WBP w Olsztynie 
 


niedziela, 27 sierpnia 2023

Mały człowiek z wielkim psem

 Fejsbukowe wspomnienia.... dziś wpadła mi recenzja zbioru opowiadań "Mały człowiek z wielkim psem" autorstwa Uli Witkowskiej . Tak, tak istnieje taki zbiór z ilustracjami Marioli Żylińskiej-Jestadt.

Tytułowe opowiadanie - "Mały człowiek z wielkim psem" pisałam z ogromną przyjemnością. Poniżej zamieszczam recenzję Urszuli Witkowskiej.

Obok znajduje się zdjęcie tkaniny Barbary Hulanickiej - "Kopernik z konwalią" z 1973 roku.

Barbara Hulanicka (z domu Sierakowska) wybitna artystka plastyk, projektantka i twórczyni tkanin artystycznych- podwójnych- dwuosnoowowych, ponadto działaczka, animatorka kultury. Podczas II wojny światowej brała udział w konspiracji, walczyła w szeregach Armii Krajowej, brała udział w powstaniu warszawskim. Po zakończeniu wojny rozpoczęła studia na Wydziale Architektury Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, które ukończyła w 1954 broniąc dyplomu z tkaniny artystycznej u prof. Eleonory Plutyńskiej. Barbara Hulanicka była członkinią olsztyńskiego oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków. Była też  kustoszem na zamku w Reszlu, równolegle pełniąc funkcję kierownika Galerii Sztuki Współczesnej Warmii i Mazur. Tworzyła tkactwo artystyczne, była prekursorką tkaniny podwójnej (dwuosnowowej), projektowała niesamowitej urody tkane obrazy, na których umieszczała ważne miejsca, wydarzenia m.in. symbole miast, miejsc, tkaniny muzyczne, astronomiczne oraz jeden z najważniejszych cyklów - religie świata. Została odznaczona m.in. Złotym Krzyżem Zasługi i Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”.



 

czwartek, 17 sierpnia 2023

Wywiad z Bożeną Kraczkowską, Purpurowe Gniazdo

 Znalazłam ten wywiad przez przypadek, już całkiem o nim zapomniałam, ale przecież była taka akcja po wydaniu Purpurowego Gniazda, więc przypominam ku pamięci :) 

Cały wywiad jest pod tym linkiem:

https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2019/10/wywiad-z-bozena-kraczkowska.html

autor: portal "Czytam dla przyjemności" w dniu 30 października.

Witam was serdecznie!

Dzisiaj chcę zaprosić was do przeczytania wywiadu z Panią Bożeną Kraczkowską, która napisała m.in. "Purpurowe gniazdo", "Czubek". Wspomniane książki będzie można przeczytać w ramach book tour, którego organizatorem jest Czytam dla przyjemności we współpracy z autorką. 

Pani Bożena w niniejszym wywiadzie udziela odpowiedzi na pytania, które zostały zadane przez uczestniczki w konkursie "Zadaj pytanie autorowi i wygraj", który był przeprowadzony na fanpage'u.

Czytam dla przyjemności: Dzień dobry. Pani Bożeno jest mi niezmiernie miło, że zgodziła się Pani udzielić wywiadu, aby przybliżyć czytelnikom swoją książkę i siebie.

Bożena Kraczkowska: Dzień dobry. Miło mi było, że zechcieli Państwo ze mną porozmawiać.

Czytam dla przyjemności: Wobec powyższego nie przedłużajmy tej chwili. Oddaję głos uczestniczkom konkursu i Pani Bożenie.

 Wiola Plura 

- Jak wygląda Pani zwykły dzień? Czym zajmuje się Pani na co dzień? Czy pogodzenie pisania z codziennymi obowiązkami bywa trudne?

BK: Wiele lat byłam dziennikarką. To ciekawy, ale też bardzo absorbujący zawód. Trudno było pogodzić pisanie z pracą zawodową, ale też w czasie kiedy pracowałam w gazecie napisałam chyba najwięcej wierszy, opowiadań. Wstawałam o czwartej rano i pisałam do ósmej, potem się ogarniałam i jechałam do redakcji. Tak pracowałam kilkanaście lat. Obecnie pracuję w domu kultury, prowadzę sekcję gry na gitarze, kluby literackie i teatralne. Napisałam scenariusz spektaklu dla dzieci pt. Mały Książę z Gietrzwałdu. Właśnie  pracujemy nad jego realizacją. To dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Kiedyś zdawałam na reżyserię, ale bez sukcesu. Teraz marzenie o reżyserii mogę realizować. To wspaniałe uczucie móc spełnić marzenie.

- Jaką złotą myśl, radę, wskazówkę mogłaby Pani przekazać swoim czytelnikom?

- Taką myślą mogą być ostatnie zdania z Purpurowego Gniazda: Każdy z nas jest małym, purpurowym gniazdem. Bo w każdym z nas toczy się uwięzione życie. Sztuka polega na tym, aby to życie uwolnić. Ta książka nie jest wyłącznie dla dzieci. Opowieść przebiega dwubiegunowo i  uważny Czytelnik z pewnością to zauważy. Dla dzieci Purpurowe Gniazdo jest bajkowym więzieniem ptaków, natomiast dla nas, dorosłych jest człowiekiem. To powieść o tolerancji, otwarciu na inność, o przyjaźni, uważności na drugiego człowieka, zwykłego, ludzkiego zmęczenia, umiejętności korzystania z pomocy i oczywiście pomagania.

Iza Klejdysz - Zajmuje się Pani muzyką i lubi bluesa, proszę podać tytuł ulubionego utworu z tego gatunku.

BK: Rzeczywiście, lubię bluesa. Wyrosłam na bluesach. Bardzo dużo słuchałam Janis Joplin, Etty James, Claptona, BBKinga. W czasach, kiedy dorastałam muzyka w Polsce była dostępna głównie na płytach winylowych, kasetach magnetofonowych, w TV i w radiu. Nie było internetu, więc możliwości były ograniczone. Wojciech Mann puszczał dużo świetnej muzyki w Trójce. Potem, po latach, kiedy można już było swobodniej podróżować pojechałam do Skandynawii. Mieszkałam tam kilkanaście lat i chodziłam na koncerty. Liza Minnelli, Eric Clapton, Tina Turner, PJ Harvey, The Rolling Stones… To były wspaniałe czasy! Teraz mniej jeżdżę, ale za to muzyka jest w internecie. Jest więc w czym wybierać. Mój ulubiony utwór? Purple Rain w wykonaniu Etty James i Little Girl blue Janis Joplin. Mogę tego słuchać bez końca.  

Katarzyna Wiśniewska Kulik - Co było inspiracją do napisania takiej książki?

BK: Kilka dni z rzędu wstawałam z jednym zdaniem w głowie: „Nigdzie w tym roku nie jadę, powiedział św. Mikołaj rozsiadając się w fotelu.” To zdanie dosłownie mnie prześladowało. W końcu usiadłam do komputera i zaczęłam pisać. Tak powstało Purpurowe Gniazdo. Inaczej było w przypadku Operacji Dexter. Tu zainspirował mnie reportaż telewizyjny o wyścigach chartów w Stanach Zjednoczonych. Jedną z osób, które się w nim wypowiadały była Kathy Pelton z organizacji GREY2K USA Worldwide. Kiedy skończyłam pisać skontaktowałam się z tą organizacją. Chciałam powiedzieć Kathy, że to dzięki niej napisałam Operację Dexter. Okazało się jednak, że Kathy odeszła kilka miesięcy wcześniej. Książkę zadedykowałam jej pamięci.

Beata Drab - Czy ma Pani zwierzęta w domu, a jeśli tak to jakie? I jakie mają imiona?

BK: W moim domu zawsze były zwierzęta. Przynosiłyśmy z siostrą małe kociaki, była świnka morska Pufcia, kanarek Żółtek, rybki i oczywiście psy: Bufi, Dangis, Hera. Kiedy zamieszkałam w Olsztynie od razu odwiedziłam tamtejsze schronisko dla zwierząt. Zaadoptowałam małą, białą sunię. Okazało się, że jest chora na parwowirozę. Była słaba i apatyczna. Nazwałam ją więc Apatia. Wyszła z choroby, wyrosła. Towarzyszyła mi w wypadach fotograficznych. Czułam się z nią bezpiecznie. Odeszła po 14 latach… Teraz mam charcicę Marcelkę, która jest pierwowzorem głównej bohaterki mojej książki Operacja Dexter. 

Marzena Jaroszek - Gdyby otrzymała Pani w prezencie dwa "nietypowe" zegarki. Wskazówki jednego z nich przyspieszałyby w trudnych życiowych momentach, zaś wskazówki drugiego zwalniałyby gdy zdarzy się coś, na co czekała Pani z utęsknieniem. Mogłaby Pani wówczas zatrzymać czas i faustowskim powiedzeniem rzec “trwaj chwilo, jesteś piękna”. Który z zegarków by Pani wybrała?

BK: W pierwszej chwili chciałam odpowiedzieć, że oczywiście drugi. Ale… myślę, że wybrałabym ten „zegar”, którym właśnie obdarzył mnie los. Trudne chwile trzeba przeżyć. Zdarzają się i nie ma na to rady. Czasami potrzebny jest czas bardzo wolnopłynący, aby skutecznie wyjść z kłopotów,  załatwić to, co trzeba i zrobić to dobrze. Zatrzymanie czasu w pięknym momencie byłoby wspaniałe, ale też nudne. No ile można trwać w euforii, ha, ha! Myślę, że człowiek potrzebuje dobrych i złych momentów. Wówczas życie jest ciekawe, dynamiczne, zaskakujące. I to jest OK.

Aleksandra Miczek - Czy jest taki święty Mikołaj, którego wspomina Pani z uśmiechem na twarzy i który wymościł sobie wyjątkowe miejsce w Pani sercu?

BK: Tak. Kiedy miałam 6 lat (mieszkałam wtedy w Świdniku) dostałam od Mikołaja małą gitarę. Od razu zaczęłam na niej grać i okazało się, że gitara nie gra. To znaczy gra, ale nie to co ja chce, ha, ha! Rodzice wyjaśnili mi, że muszę najpierw nauczyć się grać. Po dwóch latach zdałam egzamin do szkoły muzycznej (klasa fortepianu i gitary). Nauczyłam się grać, zaczęłam pisać wiersze i je śpiewać. Po latach wydałam autorską płytę „Wystarczy mnie lubić”. Moje piosenki weszły na listy przebojów (https://youtu.be/3Zq6j5AzlTc). W końcu przyszła propozycja, żebym napisała tekst piosenki promującej serial Czas honoru – Powstanie. Napisałam „Dziewczynę z granatem” (muzyka Bartosz Chajdecki, https://youtu.be/6pTPMq4ZrGw). Moje teksty śpiewają też: Maryla Rodowicz (https://youtu.be/dVb5TQYALrc) i Cezary Makiewicz. Myślę, że to właśnie ten św. Mikołaj – Mikołaj z gitarą,  przyczynił się do wyboru drogi i tego kim dzisiaj jestem.    

Anna Dyczko - Jakie jest pani ulubione zwierzę? Po okładce wnioskuję, że egzotyczne. 

BK: Fascynuje mnie śnieżna pantera (Irbis). Zwierzę to pojawia się w Purpurowym Gnieździe. Irbisy żyją w niedostępnych, skalistych górach, powyżej granicy lasu. Obecnie na wolności żyje niewiele ponad 4 tysiące Irbisów. Ale każdego dnia człowiek zabija przynajmniej jedno zwierzę... W ostatnich latach, dla futra, kłów, człowiek wymordował 20 proc. populacji tego pięknego gatunku.  Dlatego przyłączyłam się do akcji ratowania tych zwierząt i poprzez Fundację WWF Polska zaadoptowałam śnieżną panterę. Mam nadzieję, że chociaż w ten sposób pomogę uratować choć jedno z tych pięknych  zwierząt.

Beata Drab - Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem. Co takiego się wydarzyło i wpłynęło na to że zaczęła Pani pisać książki?

BK: Pierwszą książkę, a właściwie książeczkę napisałam dla swoich siostrzeńców. Była to krótka wierszowana historia o niesfornym króliczku. Napisałam ją na jakichś osobnych kartkach, część zapisałam w notesie. Ponieważ wtedy nie było mowy o profesjonalnym wydaniu, kupiłam zeszyt i przepisałam tę historyjkę na czysto. Potem jeszcze dorysowałam ilustracje i wręczyłam tak stworzoną książeczkę dzieciom. Czytały, śmiały się i na koniec stwierdziły, że powinnam pisać. Siostrzeńcy dawno skończyli studia, założyli własne rodziny, a ja nadal piszę (śmiech).     

Karolina Jagiello - Skąd wziął się pomysł na tytuł książki? Dlaczego tytuł książki brzmi "Purpurowe Gniazdo”?

BK: Tytuł wyłonił się w trakcie pisania. Kiedy szukałam w głowie pomysłu na to, gdzie można uwięzić ptaki, żeby były bezpieczne, od razu przyszedł mi do głowy las. Ale jak to miejsce nazwać, żeby zmylić ewentualnych poszukiwaczy? Poszłam w sprzeczności. Las jest zielony, więc nazwa nie może zawierać tego koloru. Jednocześnie jest naturalnym, ogromnym gniazdem, w którym obok siebie żyje mnóstwo gatunków ptaków, zwierząt, owadów. Z takiego pokrętnego, ale i oczywistego myślenia zrodziła się nazwa Purpurowe Gniazdo. Nie będę jednak zdradzać wszystkich szczegółów. Wyjaśnienie znajdziecie w książce. Serdecznie zapraszam do lektury. 

Czytam dla przyjemności: Dziękuję Pani za udzielony wywiad, Wam Drogie Uczestniczki za ciekawe pytania. 

poniedziałek, 7 sierpnia 2023

Marek Barański w Galerii Jednej Sylwetki

 To było 3 lipca :) w Galerii Jednej Sylwetki gościłam poetę Marka Barańskiego. Marka poznałam, kiedy studiowałam dziennikarstwo na UWM. Marek był... wykładowcą. Jego wiersz, jako pierwszy!!! został wydany w serii WBP - Triliguis w roku 2013. Wówczas nawet nie śniłam, że mój wiersz będzie numer 7.

Do Galerii na spotkanie z Markiem przyszło wielu poetów, pisarzy m.in. Włodzimierz Kowalewski, którego powieść Excentrycy doczekała się ekranizacji.

Była też z nami wspaniała aktorka Teatru Jaracza w Olsztynie - Irena Telesz-Burczyk. 

Tematów było mnóstwo - poezja, reportaż, fotografia, Marek przyniósł kilka ważnych dla niego przedmiotów, przedmiotów, które mu towarzyszyły i pomagały w życiu i pracy twórczej. 

Jak sam powiedział - "to, że dzisiaj ty prowadzisz rozmowę ze mną jest dowodem na to, że moja praca edukacyjna nie poszła na marne. Dziennikarzem jest się do końca życia" ;) 

W kolejnych odsłonach GJS rozmawiać będę: jeszcze w sierpniu z Iwoną Liżewską, historykiem sztuki, a we wrześniu z dyrektorem Teatru Jaracza w Olsztynie - Andrzejem Fabisiakiem. 

A teraz kilka zdjęć ze spotkania z Markiem Barańskim (3 lipca 2023 r., GJS, Stary Ratusz WBP)

na spotkanie przybyła Irena Telesz-Burczyk, 

z prawej: Marek Barański

Marek Barański uczy mnie sztuki filmowania kamerą na sprężynę 




3 lipca 2023 r., GJS, Stary Ratusz WBP w Olsztynie

niedziela, 16 lipca 2023

Piknik Amerykański w WBP w Olsztynie

 nie ogarniam ☺ po prostu tyle się dzieje. No i chciałoby się jeszcze korzystać z pieknej pogody i korzystam ile się da.

Po drodze były dwie Galerie Jednej Sylwetki: muzyk Czarek Makiewicz, poeta Marek Barański i Piknik Amerykański. 

Nadrabianie zaległości zacznę od tego ostatniego.

4 lipca Pikinik Amerykański w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie :)

Stary Ratusz w Olsztynie ma fantastyczny klimat. Teraz, latem, odbywają się tu różne imprezy dla mieszkańców i turystów, którzy wpadają do nas nie tylko poczytać codzienną prasę, wypić pyszną kawę, ale także ochłodzić się i zabawić. 

I tak było 4 lipca - odwiedziło nas mnóstwo ludzi, były rozmowy, quizy,  nagrody, zajadanie się popcornem i marshmallows, gry i… koncert! Zaśpiewałam bowiem kilka piosenek z amerykańskiej klasyki z własnymi tekstami :) Nie obyło się bez niespodzianek - otóż kiedy tylko zasiadłam do śpiewania usłyszałam dziwny dźwięk-brzdęk i struna pękła. Nie poddałam się i wyśpiewałam, co wyśpiewać miałam :)  

Była także promocja naszej bazy „Ameryka w Twojej Bibliotece". Było super, dziękuję i see you soon :) 

brzdęk i po strunie :) 


tam, gdzie ja, tam i ona - w centrum książka o Janis Joplin :)




plakat imeprezy
Piknik Amerykański, 4 lipca 2023, Stary Ratusz WBP w Olsztynie