sobota, 19 stycznia 2013

70. urodziny Janis Joplin - drinki stawia Perła!

dziś 70. urodziny Janis Joplin



kiedyś marzyłam o tym, żeby napisać o niej książkę. Nawet zaczęłam... leży w najgłębszej z moich bezkresnych szuflad.
Może napiszę... a może wiersz, nie wiem, co zrobię.

Zawsze będę to wspominać: uczyłam się wtedy w mrągowskim liceum. Na prywatce u koleżanki Danki usłyszałam solówkę gitarową, kilka sekund, a potem rozdzierający głos i taśma się skończyła. Mnie dosłownie powaliło. Nikt z obecnych nie wiedział, co to było, ta solówka i ten wywrzask zapisane na 2 metrach brązowej taśmy.
W wakacje pracowałam na plaży miejskiej. Też w Mrągowie. Miałam w kanciapie takie małe radyjko "Silesia" czy jakoś tak, pamiętam, że było w skórzanym,brązowym pokrowcu. Zaczęła się audycja Wojciecha Manna. Dałam gałę na full i poszłam zamiatać schody, bo ludzie ciągle ten piach nanosili i nanosili... i trzeba było zamiatać. Stoję w słońcu i w chmurze kurzu, i nagle słyszę tę solówkę. Zanim dobiegłam do kanciapy, piosenka się skończyła. Usłyszałam jednak aksamitny głos prezentera: śpiewała Janis Joplin.
O tym, że to było Summertime i że Janis Joplin jest białą kobietą, dowiedziałam się z Teleranka, oprawiając śledzie :)



dziś 70. urodziny Janis Joplin...
Drinki stawia Perła!



środa, 26 grudnia 2012

"Zarzucić wędkę gdzieś w Mazury" Cezary Makiewicz

Cezary Makiewicz nagrał nową płytę pt. "Prawie w oczach".

Na płycie znalazły się trzy piosenki z moimi tekstami - "Zarzucić wędkę gdzieś w Mazury" (1), "Wytrzymam" (9), "Prawie w oczach" (10), muzyka - Cezary Makiewicz.
Praca z Cezarym jest dla mnie wielkim wyróżnieniem. Poza tym ja uwielbiam pisać i gdybym tylko mogła, wyłącznie bym pisała :)
Posłuchajcie proszę piosenki "Zarzucić wędkę gdzieś w Mazury", która wybrzmiała nad jeziorem Czos w czasie tegorocznego Pikniku Country Mrągowo 2012 r.



"Zarzucić wędkę gdzieś w Mazury" - Piknik Country Mrągowo 2012 r.

...a pamiętam pierwsze Pikniki Country... scena była maleńka, za dach robiło wielkie drzewo, na brzegu jeziora paliło się ogromne ognisko, przy którym siedzieli artyści i czekali na swoje wejście. Publiczność była z przodu na lądzie i z tyłu na wodzie - mnóstwo ludzi w łódkach, kajakach, żaglówkach. Daleko, po drugiej stronie Czosu, na brzegu też paliły się ogniska, bo tam też ludzie piknikowali, śpiewali, słuchali tego, co na scenie. Woda pięknie niosła.
Publiczność, w podzięce za dobrą zabawę, nagradzała artystów warzywami, owocami, kiełbasą, piwem... Sama wręczyłam Urszuli Sipińskiej jabłko, bo akurat miałam ze sobą jabłka. Ludzie po prostu dawali, co mieli.
Więc my-publiczność, ta ziemska i wodna, scena, artyści i te ogniska, stanowiliśmy wówczas JEDNO. Koncerty kończyły się nad ranem. Do domu wracaliśmy w porannej mgle, zmęczeni, zachrypnięci, szczęśliwi.
Na jeziorze tliły się już pierwsze słońca. Był rok 1982 r... :)

wtorek, 18 grudnia 2012

GOŚĆ akustycznie ze studia koncertowego Radia Olsztyn

Piosenka została zarejestrowana w czasie 1000. wydania LP RAGA TOP Radio Olsztyn, 8 grudnia 2012 r. (opis w poście 9 grudnia 2012)
przypomnę tylko, że zaśpiewałam na żywo w duecie z Czarkiem Makiewiczem (gitara akustyczna).
Było bardzo miło i emocjonalnie :)

proszę posłuchać - GOŚĆ akustycznie

sobota, 15 grudnia 2012

ostatni wiersz roku 2012

świątecznie się zrobiło, otwieramy szafy i Aniołki wypuszczamy z pudeł... za oknem znów "świat się wybielił od święta..."
to chyba ostatni wiersz w tym roku, bo trzeba gotować bigosy, lepić pierogi i uszka... w moim lesie, każdego ranka spotykam dwie sarny. Stoją zazwyczaj w tym samym miejscu, jakby na mnie czekały. A one pewnie mają tam krzaczki czarnej jagody...
W moim lesie mieszkają też dwa kruki - pani Kruk i pan Kruk. Kiedy wychodzę z lasu na bezmiar pola, lecą i krzyczą. Jakby mnie pozdrawiały. A to pewnie za każdym razem inne kruki... Jestem w moim lesie codziennie. Pod wierszem zawieszam pastorałkę, na ten święty czas :)



"Aniele Stróżu Mój"



w istnieniu czy w nie-istnieniu...
przysiądź na moim ramieniu.





Pastorałka "Dobry Anioł"
(z płyty "Wystarczy mnie lubić")

czwartek, 13 grudnia 2012

13 grudnia 2012 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce

autor zdjęcia: J. Żołnierkiewicz

Stan wojenny w Polsce został wprowadzony 13 grudnia 1981 roku (niezgodnie z Konstytucją PRL) na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Zawieszony został 31 grudnia 1982 roku, zaś zniesiony 22 lipca 1983 roku.

niedziela, 9 grudnia 2012

"Gość" w 1000. notowaniu RaGa TOP Radio Olsztyn / na żywo

Wczoraj (8 grudnia) odbyło się 1000. notowanie RaGa TOP, listy przebojów Radia Olsztyn. Blues "Gość" znalazł się na cudnym, 3. miejscu tego jubileuszowego notowania, w zawiązku z czym pan redaktor Michał Porycki zaprosił mnie do żywego udziału w programie.

Ciekawa formuła – artyści, których piosenki znalazły się na liście, mieli zaśpiewać swoje utwory na żywo w studiu koncertowym PRO, w kolejności zajmowanych miejsc.
Oczywiście miałam tremę. Wspierał mnie mocno Czarek Makiewicz. Nie w tremie rzecz jasna, lecz w jej pokonaniu.
Czarek pięknie zaśpiewał swoją piosenkę "Zakochajmy się znowu", a potem razem zaśpiewaliśmy "Gościa", który też zabrzmiał bardzo, bardzo.

Tuż przed wejściem na antenę miałam kontakt z Becią Wąsowską z Forum Bożen NK. Dziewczyny zawsze mnie wspierają, za co serdecznie dziękuję :)

Program "poprowadził" Marek Niedźwiecki, to znaczy listę na żywo prowadził Michał Porycki, ale tak to zorganizował, że pan Marek zaczął, a potem, co jakiś czas też się odzywał.

Notowania zaczęłam słuchać w samochodzie, w drodze do radia, a potem do końca już w studiu. Program realizował Ryszard Szmit. Obaj panowie - Michał Porycki i Ryszard Szmit - zrobili świetną robotę. Trzeba o tym pisać, bo to co słyszymy z głośnika, jest miłą dla ucha końcówką trudnej, wielogodzinnej pracy radiowca.

Na koniec, gdy już wychodziłam ze studia, zahaczyłam o jakieś wieszaki, narobiłam rumoru, ale szczęśliwie mnie nie zabiło. Za to pan Michał, cały czas na żywo, poprosił tylko: Pani Bożeno, wieszaki zostają :)
Było miło.
Do usłyszenia na kolejnym jubileuszowym notowaniu RaGa TOP!

A oto jak "Gość" wchodził na płytę, a potem na listy przebojów

płytę "Wystarczy mnie lubić" wyprodukował, zaaranżował Cezary Makiewicz. Nagrania zostały zrealizowane w Majkel Studio w Olsztynie, w 2012 r.

Historyczne zdjęcie - spotkanie z Markiem Nedźwieckim i "przekazanie" płyty "Wystarczy mnie lubić" do recenzji.

w 1600. notowaniu LP3 Gość zajął 44. miejsce

http://lp3.polskieradio.pl/notowania/?rok=2012&numer=1600

w 1000. notowaniu RaGa TOP "Gość" zajął 3. miejsce

z Czarkiem Makiewiczem / 1000 notowanie / Radio Olsztyn 8 grudnia 2012

audycję prowadził Michał Porycki



program realizował Ryszard Szmit.

Z Cezarym Makiewiczem w PRO Studio Olsztyn


Gość na żywo / 8 grudnia 2012 / PRO Studio Radio Olsztyn

Fot. Przemek Wiśniewski, Tomasz Roman Olszewski, Bożena Kraczkowska.



czwartek, 6 grudnia 2012

Ziemia z perspektywy kosmosu

Szłam wczoraj ulicą i pomyślałam, że:

z perspektywy kosmosu wcale nas nie ma!
Jakaś planeta?
Ziemia?
Wszystko bez imienia.

Nie Bo


Nie wiesz Nie Bo co czuję,
tu, na Ziemi.
Pod stopą mam niezłą grudę.
W oczach piach zieleni.


czwartek, 29 listopada 2012

środa, 21 listopada 2012

Gość w Trójce/ 3 wymiary

Wczoraj,
20 listopada pan Piotr Baron zagrał Gościa
zapisuję, żeby zapamiętać :)

3 Wymiary gitary
Piotr Baron
Czas trwania audycji: 13-14

01. Tyle tego masz - Łobaszewska Grażyna
02. Hej ty (to twój czas) - Perfect
03. Innocent Romantics - 1ONE
04. Jeźdźcy - Kult
05. 24.11.94 - Golden Life
06. All I Want - Boogie Boys

07. Gość - Kraczkowska Bożena

08. I Can Do Bad All By Myself - Hooker Jr. John Lee Dadd's Cash
09. Bad Friend - Hooker Jr. John Lee Dadd's Cash
10. Hey You - Boogie Boys.

Dziękuję panie Piotrze :)


sobota, 10 listopada 2012

Wystarczy mnie lubić / status Malachitowej Płyty

Nakład płyty "Wystarczy mnie lubić" został wyczerpany.
Wydawnictwo osiągnęło status Malachitowej Płyty
no wiem, że takiego statusu nie ma, ale od teraz jest :)

na tym projekt zamykam i zaczynam pracę nad jazzem

nakład wyczerpany

przystanek Jakuszyce


Czyż nie cudowne obrazy maluje niebo?
„Jesienny Sunday Morning”.
„Przystanek Jakuszyce”.

Szrenica po czubek w chmurach
i rosa zawsze ta sama.
W dole, za mgłą miasteczko.
Przystanek Jakuszyce...

I jeszcze jesienna ławeczka
okryta kwiatem liści...
Pod górę pną się turyści...
Przystanek Jakuszyce

A w lesie? Muchomory!
Tam „Piękniś”, a tu „Zwyklak”
i Ona na polskich jagodach.
Przystanek Jakuszyce...

(z myśli M.Niedźwieckeigo)

Szrenica po czubek w chmurach
fot. ja

niedziela, 4 listopada 2012

ptasi leksykon

leksykon ptasi

Kos ma piękny głos
pliszka – rozhuśtana łyżka
kruk – czarny mruk
wrona – wielce uczona
sowa – myśli bez słowa
kukułka – podrzuca ziółka
dzięcioł to niezły kręcioł
orzeł – ten dużo może
sęp – zwiedzacz wnętrz
żuraw to prawie paw
paw – patrzy w staw
struś – wielki któś
wróbel – kocha kubeł
sroka – wrzaskliwa niecnota
kawka – dymu zabawka
czapla – ta to się tapla
kanarek – sławny śpiewarek
mewa – wrzeszczy z nieba
kura – pazurem szura
kaczka – herbu klapaczka
bocian – herbu klekoczan
jaskółka – naścienna pszczółka
i w końcu szybki jerz, bo chciałby też


jeszcze bym napisała o lisie, ale nie chce mi się,
a skoro już tu jestem napiszę o reszce:
reszka – z orłem mieszka

pozdrawiam :)


środa, 31 października 2012

Bożena Kraczkowska - czwarta książka dla dzieci

dzisiaj, 31 października, o godz. 03.32 zaczęłam pisać kolejną, czwartą książkę dla dzieci.
zapisuję, żeby zapamiętać :)

poniedziałek, 29 października 2012

wszyscy jesteśmy zafiksowani

a tak się cieszyłam, że mrozek ścisnął to pierońskie błoto, że zwierzaki będą mogły latać od brzegu do brzegu 300 ha zaoranego pola, bo ścięło to błoto, to się nie ubłocą. A trzeba jeszcze wiedzieć, że wszyscy jesteśmy zafiksowani na piłeczkę, co znaczy, że jak piłeczka gdzieś zginie, to musi się odnaleźć, bo wszyscy jesteśmy na nią zafiksowani :)
i wczoraj, jak zawsze, poszłam wybiegać zwierza na to ścięte mrozkiem pole. I zwierzaki szczęśliwe, bo piłeczka u mnie w kieszeni, więc w końcu będą loty.
I jak w końcu nie machnę, jak mnie nie obróci. Lot był piękny - wysoki i długi, tyle że lądowanie w samym środku błotnistego bajora. Psy ruszyły. Słyszałam tylko radosne ciapkanie i plaskanie. A Marcelka dostała akurat nowe czerwone ubranko. I akurat wczoraj pomyślałam, że fajny ten mrozek, pies się nie upaćka, dobry moment na premierę ubranka.
Doszłam do bajora - psy czarne a piłeczka gdzieś na dnie. Miękko było, ale co tam. Podeszłam do sprawy zadaniowo i wlazłam w sam środek bajora. Zdążyłam tylko sięgnąć po wystający z mazi sznurek i natychmiast wciągnęło mi kaloszka. Całego. Szarpnęłam się i było po wszystkim. Dobrze w sumie, że nie upadłam na twarz :)
Tym razem miałam dużo szczęścia. Bo kilka lat temu, jak wpadłam do bagna, to wracałam przez całe osiedle oblepiona torfem i w samych skarpetkach :)

oto krótka fotoralacja

uratowany kalosz

Marcelka podziwia moje poświęcenie

Marcelka w całej krasie. Dosłownie.

tryumfalny pokaz piłeczki

wszyscy jesteśmy zafiksowani

to się da uprać

moczenie...

...suszenie
I można znowu iść na p'ole!